Góry w obiektywie – poradnik fotografa, Michała Sośnickiego. Część trzecia

przez Piotr Turkot | Opublikowano 29 kwietnia 2016 13:06

Pewnie część z Was zastanawia się dlaczego jedno zdjęcie krajobrazowe wzbudza emocje, inne wcale? Co ja źle zrobiłem? Przecież byłem na Kasprowym przy pięknej słonecznej pogodzie. W lecie. W środku dnia. I mamy odpowiedź… Pora i światło w tego typu fotografii mają ogromne znaczenie. Światło jest najważniejsze!

W zimie słońce jest niżej i nie ma aż takich kontrastów ale w lecie w południe jest bardzo ostre, i nawet najpiękniejszy krajobraz wyjdzie „nijaki”. Lepiej w godzinach 11-17 zająć się zupełnie czymś innym a nie fotografowaniem krajobrazu. Oczywiście jeśli zależy nam na zdjęciu które ma wzbudzać emocje a nie zwykłym wycieczkowym „pstryku”. Możemy w tym czasie zająć się obróbką zdjęć, fotografią architektury albo… położyć na leżaku.

Przykład zastosowania filtra polaryzacyjnego, który "wyciąga" nam kolory z chmur. Ta sama scena ale w innej pozycji ustawione działanie filtra (fot. Michał Sośnicki)

Przykład zastosowania filtra polaryzacyjnego, który „wyciąga” nam kolory z chmur. Ta sama scena ale w innej pozycji ustawione działanie filtra (fot. Michał Sośnicki)

foto-poradnik-michal-sosnicki-2

Kiedy w takim razie najlepiej fotografować? Najpiękniej i najciekawiej słońce „operuje” podczas tzw. złotych godzin, czyli na godzinę przed wschodem i po wschodzie słońca, oraz przed zachodem i po nim. Światło ma wtedy najcieplejszą tonację. Pamiętajmy o tym, że nie kończymy fotografować w momencie kiedy słońce schowa się za horyzont.

Niedoświadczeni fotografowanie właśnie wtedy chowają aparaty i idą do domu. Doświadczeni wiedzą że 10-15 minut po, zaczynają się najpiękniejsze kolory na niebie. Warto tak zaplanować wyjście na wschód słońca by być na miejscu na godzinę przed. Wtedy to na niebie pojawiają się już pierwsze kolory i w ciągu godziny stają się coraz piękniejsze.

Zaplanujemy więc w domu, przy mapie, miejsce które wybieramy o poranku lub o zachodzie słońca. Kiedy dotrzemy na miejsce, rozglądnijmy się czy to aby na pewno najlepsza lokalizacja i czy nie ma w pobliżu ciekawszego miejsca. Jeśli uznamy że jesteśmy w optymalnym punkcie, rozłóżmy statyw, załóżmy aparat na niego i ubierzmy się cieplej bo spędzimy w jednym miejscu zapewne nie mniej niż 2 godziny… Pamiętajmy że nie koniecznie musimy fotografować „pod słońce” ale szukajmy miejsc które oświetlone zostaną jego promieniami.

ISO 100, f16, czas 8 s. Przykład wykorzystania filtra szarego ND 32 (32 krotnie mniej światła = 5 działek przysłony). (fot. Michał Sośnicki)

ISO 100, f16, czas 8 s. Przykład wykorzystania filtra szarego ND 32 (32 krotnie mniej światła = 5 działek przysłony) / fot. Michał Sośnicki

Osobiście tak właśnie robię i takich miejsc wyszukuję. W zależności od pory roku, warunków oświetleniowych, mamy światło pomarańczowe, czerwone, różowe. Czasem są to także fiolety. Przekrój barw jest niesamowity! Dlatego też warto sprawdzać prognozy pogody. Pamiętajmy jednak że są to tylko prognozy i często mijają się z prawdą…niestety. A nas najbardziej interesują chmurki na niebie, słońce oraz mgły w dolinach. Niewiele więcej potrzeba nam do szczęścia. Bywa i tak że po kilka razy wracamy w te same miejsca by „złapać” to światło.

Ze względu na dużą rozpiętość tonalną podczas „złotych godzin”, fotografujmy w formacie RAW – co pomoże nam znacznie na etapie obróbki obrazu. Używajmy obiektywów szerokokątnych (10-30 mm) oraz teleobiektywów (50-300 mm). Proponuję tutaj korzystać z „zoomów”, gdyż dają nam większe pole manewru niż obiektywy stało ogniskowe. Choć trzeba to wyraźnie zaznaczyć – te drugie są zdecydowanie lepsze optycznie.

Filtr polaryzacyjny

Jakie filtry stosujemy w fotografii krajobrazu? Podstawowym i absolutnie niezbędnym filtrem jest filtr polaryzacyjny. Filtr ten przepuszcza jedynie światło o polaryzacji liniowej w wybranym kierunku. Efekt dla fotografii jest taki, że pochłania on częściowo światło rozproszone w atmosferze, co jest widoczne w przypadku fotografowania nieba. Błękit nieba staje się ciemniejszy, a chmury pozostają białe. Filtr najmocniej działa, gdy obiektyw skierowany jest pod kątem 90° do kierunku światła biegnącego od Słońca.

Pozwala na zwiększenie nasycenia barw powierzchni nieprzezroczystych (np. zieleni roślin, bądź kolorów nieba, struktury chmur), jak również redukcję odbić od powierzchni przezroczystych (np. powierzchni wody lub szyby). Przy fotografii z filtrem polaryzacyjnym pojawiają się także pewne niepożądane efekty: w przypadku obiektywu szerokokątnego może pojawić się na niebie szeroki ciemny pas w płaszczyźnie prostopadłej do biegu promieni słonecznych. Inną wadą polaryzatora jest to, że zabiera on część światła (zwykle około 1–1,5 EV, czyli wymaga mniejszej wartości przysłony lub dłuższego czasu naświetlania).

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn