Po Zimowym Ultramaratonie Karkonoskim – wywiad z organizatorką, Agnieszką Korpal

przez Administrator | Opublikowano 17 marca 2016 13:23

Tu każdy jest równy, nie ma znaczenia czy wszedł na ośmiotysięcznik, czy zaledwie na Babią Górę – mówi Agnieszka Korpal, współorganizatorka Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego im. Tomka Kowalskiego. 12 marca odbyła się 3. edycja zawodów. Wystartowało 320 osób, na metę dotarło 263 mężczyzn i 47 kobiet, biegu nie ukończyło 10 zawodników. Bartosz Gorczyca zwyciężył z doskonałym czasem 5h17min.  

Agnieszka Korpal podczas 3. edycji Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego (fot. Bikelife)

Agnieszka Korpal podczas 3. edycji Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego (fot. Bikelife)

Aneta Żukowska: Za nami 3. edycja Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego im. Tomka Kowalskiego. Niewątpliwie jest to jeden z najbardziej malowniczych biegów w Polsce, przede wszystkim ze względu na karkonoską, zimową aurę. Jak oceniasz tegoroczne zawody?

Agnieszka Korpal (współorganizatorka Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego im. Tomka Kowalskiego): W tym roku zastała nas prawdziwa karkonoska zima, było dużo śniegu, warunki były trudne. Duża mgła była dodatkowym utrudnieniem. Ale trzeba przyznać, że zawodnicy świetnie sobie poradzili. Zrezygnowało zaledwie 10 osób, co przy takich warunkach zasługuje na podziw.

Czy w tym roku wyjątkowo Was coś zaskoczyło?

Pewnie wynik Bartka Gorczycy i reszty biegaczy z podium. Nie spodziewaliśmy się, że przy tak głębokim śniegu, wykręcą takie czasy!

Czy z perspektywy organizacyjnej czujecie, że wciąż jeszcze trzeba coś dopracować, czy też formuła biegu jest optymalna?

Formuła biegu jest optymalna. To memoriał, więc nie chcemy rozdrabniać się na inne biegi, dodawać innych dystansów. To ten jeden moment, w którym wszyscy biegną jedną trasę, ma być tym najważniejszym. Oczywiście jest jeszcze trochę rzeczy do dopracowania w ramach rozwoju zawodów.

3. Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. Bikelife)

3. Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. Bikelife)

3. Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. Bikelife)

3. Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. Bikelife)

Chętnych do biegu jest więcej niż miejsc, czy możliwe jest by w przyszłości w zawodach mogło wziąć więcej osób? Zakładam, że planujecie kolejne edycje.

Oczywiście, planujemy kolejne edycje! Ale nie zakładamy, że weźmie w nich więcej osób. 320 osób w tych warunkach, przy taki rozległej i trudnej logistycznie trasie, to i tak bardzo dużo. Poza tym chcielibyśmy zatrzymać kameralny aspekt całego wydarzenia. Przy większej liczbie osób byłoby to bardzo trudne, a wręcz niemożliwe.

Ile czasu zajmuje Wam przygotowanie zawodów? Czy możesz przybliżyć na czym konkretnie polega taka praca?

Praca nad zawodami trwa tak naprawdę prawie cały rok, ale wzmożone działania zaczynają się mniej więcej od listopada, kiedy zaczynamy działać ze wszystkimi formalnościami, pozwoleniami, itd. Najwięcej pracy jest oczywiście od stycznia do samych zawodów.

Nasza praca polega głównie na dopełnianiu formalności i przepisów, chodzi głównie o współpracę z Policją, GDDKiA, Nadleśnictwami, z Karkonoskim Parkiem Narodowym, GOPRem, miastem Karpacz, Szklarska Poręba, w tym rok również z Kowarami oraz Stowarzyszeniem Bieg Piastów, które udostępnia nam Polanę Jakuszycką na start biegu. Musimy mieć karetkę, ratowników medycznych. Poza tym zajmujemy się pozyskiwaniem sponsorów, współpracą z grafikiem, drukami koszulek, medali, map. Ogromną częścią pracy jest ułożenie logistyki, dowozów rzeczy do punktów odżywczych, do schronisk, co zimą jest niezłym wyzwaniem. Zaplanowanie pracy 100 wolontariuszy, to też mnóstwo pracy. Poza tym zapisy i korespondencja z zawodnikami, to też zajmujące zajęcie. Generalnie jest co robić ;)

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn