Recenzja latarki Fenix HP 12

przez Administrator | Opublikowano 24 czerwca 2015 14:14

LATARKA FENIX HP 12 – w zestawie znajduje się: latarka Fenix HP 12, guma poprzeczna do montażu, ulotka informacyjna o produkcie i jego parametrach technicznych, karta gwarancyjna producenta (gwarancja na 24 miesiące). Wszystko umieszczone w niewielkim, estetycznym opakowaniu.

Fenix HP 12

LATARKA FENIX HP 12 

Latarka Fenix HP 12 posiada metalowy korpus w kształcie cylindra, w którym znajduje się dioda Cree XM-L2 LED oraz metalowy cylinder na akumulator/baterie. Obie części o niewielkich rozmiarach (część świecąca 62,1 mm x 41,2 mm x 33,3 mm; część na akumulator/baterie 93,4 mm X 41,2mm x 33,3 mm) i wadze (145,6 g bez akumulatora/baterii), umieszczono w plastikowych obejmach o kształcie umożliwiającym zakładanie latarki na głowę. Do obejm zainstalowane są gumki, które można swobodnie zdejmować. Cylindry połączone są solidnym kablem z plastikowymi nakładkami przyczepianymi do gumki, w taki sposób, by kabel nie odstawał od głowy podczas użytkowania latarki.

Do cylindra na akumulatory/baterie wchodzą albo jeden akumulator 18650, albo dwie baterie CR123A. Do cylindra można się dostać w celu włożenia/wyjęcia/wymiany akumulatora/baterii poprzez odkręcenie nakrętki w jego prawej części.

Latarka Fenix HP12 posiada 4 tryby świecenia oraz piąty służący jako doświetlenie przez 30 sekund:

– 10lm
– 50lm
– 150lm
– 400lm
– 900lm (doświetlenie)

Zarówno włączanie/wyłączanie latarki, jak i zmiana trybu świecenia dokonywane są przez jeden gumowy przycisk umieszczony w bocznej części po prawej stronie cylindra z diodą. Cylinder ów obraca się w obejmie, dzięki czemu użytkownik ma możliwość zmiany kąta świecenia. Całość sprawia wrażenie bardzo solidnego urządzenia, które za bardzo nie ma słabych punktów. Brak regulacji wiązki światła (skupianie/rozpraszanie) może zaskakiwać, ale tylko na tzw. pierwszy rzut oka.

TEST LATARKI FENIX HP 12

Latarka Fenix HP 12 testowana była w bardzo różnych warunkach, szczególnie w złych przy towarzyszących ciemności mgle i opadach śniegu/deszczu.

Fenix HP 12

Celem testów było:

  1. Sprawdzenie, czy zda egzamin nie tylko podczas marszu, czy wspinaczki nocą, ale przede wszystkim podczas nocnych szybszych zjazdów na nartach, czyli w sytuacjach, w których czas na reakcję człowieka jest zdecydowanie krótszy od tego w pozycji bez ruchu lub podczas marszu.
  2. Sprawdzenie faktycznych osiągów świecenia pod kątem czasu działania akumulatora 18650 we wszystkich trybach działania podawanych przez producenta.

Testy odbyły się na Podhalu oraz w Tatrach.

WYNIKI TESTÓW:

Już na początku testowania latarki Fenix HP 12 okazało się, że brak regulacji wiązki światła nie jest żadnym problemem, a zwarta obudowa cylindra z diodą stanowi wielką zaletę testowanego modelu. Część świecąca została tak zaprojektowana, że po włączeniu latarki i szczególnie podczas pracy na mocniejszych trybach świecenia latarka daje jednocześnie światło skupione, jak i rozproszone. Dzięki takiemu rozwiązaniu kierując wiązkę światła na dany obiekt użytkownik widzi go bardzo wyraźnie przy jednoczesnym oświetlaniu jego otoczenia. Dzięki regulacji zmiany kąta świecenia można zmieniać zasięg oświetlanego terenu.

Dane producenta w tym zakresie są zgodne z rzeczywistością w terenie, z tym zastrzeżeniem, że im gorsza widoczność tym zasięg świecenia się zmniejsza. Ponadto włączanie/wyłączanie/ przełączanie trybów świecenie odbywa się swobodnie i bezproblemowo nawet w grubych rękawicach. To niewątpliwy „plus” dla użytkowników działających w warunkach zimowych. Wymiana akumulatora w terenie odbywa się bezproblemowo w asyście awaryjnego źródła światła potrzebnego w zasadzie wyłącznie do określenia właściwej strony wkładanego akumulatora do cylindra.
Minusem jest mocne nagrzewanie się części świecącej podczas dłuższego użytkowania przy włączonych wyższych trybach świecenia.

Fenix FP 12

WYNIKI TESTÓW W ZALEŻNOŚCI OD WARUNKÓW ATMOSFERYCZNYCH:

1/ WARUNKI DOBRE (BRAK MGŁY, OPADÓW ŚNIEGU/DESZCZU)
W warunkach dobrych podczas marszu wystarczające były najniższe tryby świecenia (10 i 50 lumenów). Podczas wspinaczki dla lepszego określenia szczegółów terenu od czasu do czasu warto na krótko przełączyć latarkę na średni tryb świecenia (150 lumenów). Ten tryb świecenia będzie również wystarczający podczas zjazdów narciarskich przy pełnym zachmurzeniu i wysokim pułapie chmur.

2/ WARUNKI NIEKORZYSTNE I ZŁE (MGŁA, OPAD ŚNIEGU/DESZCZU)
W warunkach złych podczas marszu wystarczający był drugi tryb świecenia (50 lumenów), ale czasami warto było doświetlić otoczenie wyższym trybem (150 lumenów). Podczas wspinaczki wskazane jest użycie trybu świecenia 150 lumenów z przełączaniem na niższe tryby na stanowiskach w celu oszczędzania akumulatora/baterii.

Przy zjazdach narciarskich podczas bardzo niesprzyjających warunków (mgła, opad mokrego śniegu, silny wiatr) dobrym trybem świecenia, dającym wystarczającą możliwą widoczność był wysoki (400 lumenów). Jednak osobiście wolałem używać go tylko podczas zjazdu, po każdym z nich zmieniając tryb na bardziej oszczędny.

Doświetlanie terenu trybem najwyższym (900 lumenów) nie było podczas testów niezbędne, za to dawało ciekawe efekty (szczegóły obiektów widać było jak przy dziennym świetle na większe odległości).

Fenix HP 12

WYNIKI TESTÓW W ZALEŻNOŚCI OD CZASU DZIAŁANIA NA AKUMULATORZE 18650

Sprawdzenie faktycznych osiągów latarki pod kątem czasu działania na akumulatorze było jednym z priorytetów testu. Wszak jest to jeden z podstawowych parametrów wyboru dobrej latarki. Im dłużej świeci na akumulatorze/jednym komplecie baterii tym lepiej. Oczywiście należy pamiętać, że dane podawane dla tego parametru przez każdego producenta dotyczą osiągów uzyskiwanych w temperaturze pokojowej (+20st.C), a im niższa jest temperatura w terenie tym te osiągi są mniejsze.

Sam fakt działania na akumulatorze budził pewne obawy. Wszak wiele akumulatorów po wielokrotnym ładowaniu z czasem szybko traci swoją moc szczególnie w temperaturach poniżej 0st.C, a w takich min. miała być testowana latarka Fenix HP 12.

Podczas testów na Podhalu i w Tatrach osiągi latarki Fenix HP 12 okazały się bardzo dobre. Poniższa tabela obrazuje uzyskiwane czasy świecenia w zależności od trybu świecenia.

Tryb świecenia Max. czas świecenia dla przedziału temperatur +10 / -5st.C
Eco 10 lumenów 145h
Niski 50 lumenów 36h
Średni 150 lumenów 10h10min
Wysoki 400 lumenów 4h
Najwyższy (doświetlenie) 900 lumenów Każdorazowo po 30s przełącza się na tryb świecenia, z jakiego został włączony

Podczas testów wysokiego trybu świecenia (400 lumenów) po 4 h latarka automatycznie przełączyła się na tryb eco (10 lumenów), na którym działała jeszcze przez 5 godzin, przy czym w ostatnich 30 minutach świecenia automatycznie została zablokowana funkcja przełączania trybu świecenia.

Niestety nie udało się tym razem sprawdzić osiągów latarki Fenix HP 12 przy temperaturach niskich (poniżej – 10 st.C) i niższych. Możliwe, że uda się to sprawdzić w sezonie zimowym 2015/2016.

PODSUMOWANIE

Latarka Fenix HP 12 spełniła moje oczekiwania pokładane w niej przed rozpoczęciem testów. Już pierwsze wrażenie, jakie wywarła po wyjęciu z opakowania, pozwoliło sądzić, że zda egzamin jakiemu zostanie poddana.

Osiągi latarki pod kątem komfortu oświetlenia w różnych warunkach atmosferycznych okazały się bardzo dobre (piszący niniejszy test jest bardzo wybredny i trudno go zadowolić). Podobnie było w przypadku osiągów odnośnie czasów świecenia w zależności od używania trybu świecenia. Tu warto podkreślić, że akumulator 18650 spisał się bardzo dobrze. Jak w przypadku każdej latarki zabieranej w góry, do latarki Fenix HP 12 należy posiadać zapasowe źródło zasilania w postaci albo akumulatora 18650, albo dwóch baterii CR123A.

Niestety, jak wspominałem powyżej, podczas krótkich testów nie udało się sprawdzić czasów działania latarki przy temperaturach niższych od -10st.C, a sprawdzenie żywotności akumulatora po wielokrotnym ładowaniu było po prostu niemożliwe. Te dwa testy (szczególnie ostatni z nich wymagający dłuższego czasu) przedstawię w zimowym sezonie 2015/2016.

Latarka Fenix HP 12 zaliczyła test na 5. Nawet tak wybredny użytkownik jak ja w zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Jeśli już to co najwyżej do systemu zasilania. Amatorzy działania w niskich i bardzo niskich temperaturach z pewnością woleliby mieć możliwość umieszczenia go w ciepłym miejscu w kieszeni ubrania. Sam pomysł działania na jednym akumulatorze 18650, czy dwóch bateriach CR123A ma również swoje dobre i złe strony. Wymusza na użytkowniku posiadanie dodatkowego źródła zasilania, innego niż np. w każdym dostępnym na rynku detektorze lawinowym. Ponadto baterie litowe nie należą do najpopularniejszych i nie można ich nabyć w każdym sklepie/kiosku, a do akumulatora 18650 konieczna jest odpowiednia ładowarka, którą należy zabierać na wyjazdy.

Niemniej latarka Fenix HP 12 jest z pewnością godna polecenia, a jej cena 317 zł na tle konkurencyjnych odpowiedników nie wydaje się zbyt wygórowana.

Testy były możliwe dzięki firmie PPHU Kolba Matuszczak Łukasz, dystrybutorowi marki Fenix (www.kolba.pl), która przekazała latarkę Fenix HP 12, amumulator Li-ion 18650 Soshine 2800mAh oraz ładowarkę Kolba JBC023-11 do akumulatorów Li-ion 18650/18500/14500/RCR123A.

Wojtek Jończyk
Przewodnik Tatrzański
Instruktor Narciarstwa Wysokogórskiego
Instruktor Narciarstwa Zjazdowego
Ratownik TOPR
www.dreammount.pl

Tagi

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn