Polartec & K2 – praktyczny test Artura Małka

przez Administrator | Opublikowano 12 grudnia 2014 11:24

Wybierając się w góry zdarza się, że nie przywiązujemy wagi do tego, co na siebie ubieramy. Jest ładnie, modnie, kolorowo, ale często nie wiemy z czego dana rzecz jest zrobiona i jakie jest jej przeznaczenie. Trudno się temu dziwić – mamy dostęp do setek rodzajów ubrań outdoorowych. Łatwo się w tym wszystkim pogubić i mając spory mętlik w głowie decydować się na zakup jedynie według klucza: „ładne” – „nie ładne”.

W kontekście niedzielnej wycieczki np. w Beskidy sprawa nie jest tak poważna, a konsekwencje złego doboru stroju mogą być niewielkie. Jednak sytuacja zmienia się, gdy planujemy wybrać się w wyższe partie Tatr czy w Alpy lub na szczyt, który jest symbolem alpinizmu. Jednym z takich szczytów jest K2. Góra, która u wszystkich wspinaczy obok pożądania zawsze wzbudza nutkę grozy i niepewności. Od tego, co zabierzesz na wyprawę w dużej mierze będzie zależało Twoje powodzenie, a czasem i życie.

Artur Małek w bazie (fot. arch. Artur Małek)

Artur Małek w bazie (fot. arch. Artur Małek)

Podczas zimowej wyprawy na Broad Peak patrzyłem na tę górę i odarty ze złudzeń nie liczyłem na piękną i słoneczną pogodę w lecie. Wiele czytałem o wyjątkowo zmiennych warunkach panujących poniżej ośmiu tysięcy metrów w Karakorum, a w szczególności o palącym słońcu, które wytapia dosłownie wszystko.

Dostałem kilka modeli odzieży, które zdecydowałem wrzucić do wora wyprawowego przygotowanego na K2. Chciałem je gruntownie sprawdzić na jednej z najtrudniejszych gór świata i sam byłem bardzo ciekawy efektów. Oczywiście na pewnej wysokości puchowy skafander wysokogórski był niezbędny, ale poniżej kilka słów o tym co nosiłem w niższych partiach gór.

Kurtka doskonała?

  • Patagonia – kurtka Knifeblade uszyta z Polartec® Power Shield® Pro
Patagonia, kurtka Knifeblade

Patagonia, kurtka Knifeblade

Na K2 do poruszania się między bazą a obozem C3 (7400m n.p.m.) potrzebowałem odzieży, która będzie wiatroszczelna, wodoodporna, a jednocześnie będzie bardzo dobrze oddychała. O wytrzymałości nie wspominając. Poprzednie doświadczenia z różnymi membranami nauczyły mnie, że nie spełniają one moich oczekiwań pod względem oddychalności i odporności na uszkodzenia. Szukałem czegoś nowego dla mnie i mój wybór padł na materiał Polartec® Power Shield® Pro. Miałem okazję zobaczyć go w akcji, gdy zimą wspinałem się w zmiennych warunkach w Tatrach. Jednak największą rekomendacją było dla mnie to, że ulubiona kurtka do alpinizmu Steve’a House’a – model Knifeblade marki Patagonia – jest wykonana właśnie z tego materiału. To mnie ostatecznie przekonało. I miałem to szczęście, że między innymi, właśnie ten model trafił w moje ręce i jego chciałabym opisać.

W C2 (fot. arch. Artur Małek)

W C2 (fot. arch. Artur Małek)

Kurtka uszyta z Polartec® Power Shield® Pro z impregnacją DWR ma techniczny, wspinaczkowy i dopasowany krój z kapturem, który bez problemu można założyć na kask. Użytkowałem ją na K2 głównie od bazy 5000 m do wysokości C3 na 7400 m. Szczególnie dobrze sprawdzała się przy mocnym wietrze oraz w zmiennej aurze – w zachmurzeniu i w pełnym słońcu. Materiał Polartec® Power Shield® Pro stosowany w odzieży typu softshell umożliwia zwiększony transfer wilgoci na zewnątrz. Oddychalność tego materiału jest niezwykle wysoka. Do tego stopnia, że w tym modelu nie ma wywietrzników pod pachami i faktycznie okazało się że były zbędne – kurtka zapewniła mi pełen komfort, a materiał nie dopuścił do efektu przegrzania. Jak dla mnie to największa zaleta tego materiału przy jednoczesnym zachowaniu wiatroszczelności.

W drodze do C2, wysokość 6500 m (fot. arch. Artur Małek)

W drodze do C2, wysokość 6500 m (fot. arch. Artur Małek)

Drugą zaletą jest to, że Polartec® Power Shield® Pro jest niezwykle elastyczny i miękki w dotyku przez co bardzo dobrze dopasowuje się do ciała i dobrze pracuje pod plecakiem czy uprzężą wspinaczkową. Jednocześnie jest niesamowicie odporny na uszkodzenia mechaniczne jak obtarcia, rozdarcia, przebicia itp. Moja kurtka po dwóch miesiącach na wyprawie i paru wspinaczkach w Tatrach i Alpach nie różni się od tych wiszących w sklepie na wieszaku. Impregnacja DWR również trzyma się znakomicie – materiał nie wchłania wilgoci, a także nie nasiąka na deszczem i mokrym śniegiem. Model, który testowałem nie miał podklejanych szwów, przez co może dochodzić w tych miejscach do lekkiej penetracji przy silnym wietrze na grani lub namakania podczas intensywnej ulewy w Tatrach. Jednak dzięki wbudowanej membranie sam materiał jest odporny na wodę. W górach gdy zaczynało wiać i robiło się nieprzyjemnie, po zapięciu zamka pod sam nos kurtka zapewniła mi doskonałą ochronę. Odzież z Polartec® Power Shield® Pro na pewno doskonale sprawdzi się także podczas wspinaczek i aktywności górskich w bardzo zmiennych warunkach, od mokrego śniegu w tatrzańskich trawach, po zimne i mocne podmuchy wiatru podczas nocnych wspinaczek po alpejskich graniach, a także w wystarczającym stopniu ochroni nas na nasłonecznionych himalajskich drogach.

Warstwa izolacyjna

  • Patagonia – bluza Piton Hybrig wykonana z Polartec® Power Dry® ze wstawkami z
    materiału bardziej odpornego na wiatr – Polartec® Wind Pro® wzmocnionego technologią
    Hardface, która znacznie poprawia odporność na uszkodzenia mechaniczne.
Patagonia, bluza Piton Hybrid

Patagonia, bluza Piton Hybrid

Nosiłem ją codziennie przez dwa miesiące. Jej funkcjonalność zwiększają specjalne panele z dzianiny Polartec® Wind Pro® i technologią Hardface, tym sposobem bluza ma podwyższoną odporność na wiatr i uszkodzenia mechaniczne. Panele są umiejscowione tam, gdzie dochodzi do największych zużyć dzianiny, ale też w miejscach wymagających dobrej osłony przed wiatrem (głowa, klatka piersiowa, górna część pleców i łokcie). Dzięki temu podczas intensywnej wspinaczki nawet przy mocniejszych podmuchach zimnego wiatru można odwlekać założenie wierzchniej kurtki.

Pod kominem Hausa na wysokości 6600 m (fot. arch. Artur Małek)

Pod kominem Hausa na wysokości 6600 m (fot. arch. Artur Małek)

Dodatkowo bluza jest naprawdę odporna na łapanie nieprzyjemnych zapachów pierwsze pranie zrobiłem po miesiącu jej użytkowania. Przyznam szczerze, że ta bluza szczególnie przypadła mi do gustu. Doskonale sprawdzała się kiedy mocniej wiało, a także dzięki świetniej oddychalności, jaką zapewnia Polartec® Power Dry®, nadawała się też do intensywnej wspinaczki w pełnym słońcu.

Bielizna termoaktywna

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn