12. Krakowski Festiwal Górski przeszedł do historii

przez Administrator | Opublikowano 16 grudnia 2014 18:12

W dniach od 5 do 7 grudnia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie odbył się 12. Krakowski Festiwal Górski. Na to trzydniowe, największe w Polsce święto gór, składają się prelekcje najlepszych wspinaczy z Polski i zagranicy, blisko 30 filmów w ramach dwóch konkursów, dwa dni intensywnych warsztatów i szkoleń, panel freeride, wystawy zdjęć, trzy dni kiermaszu outdoorowego oraz sportowe emocje podczas Mistrzostw Polski w Boulderingu.

Krakowski Festiwal Górski w gąszczu górskich imprez

W ostatnich latach można zauważyć nie tylko wzrost popularności górskich i podróżniczych festiwali, ale również ich zwiększoną liczbę na mapie naszego kraju. Właściwie od września, przez październik, po listopad i grudzień niemal co tydzień gdzieś w Polsce odbywa się jakiś górski festiwal. Po rozmowie ze Stephanem Siegristem wiemy, że jest to absolutnie wyjątkowa sytuacja w Europie – w pozostałych krajach festiwali jest mniej, mają one także bardzo często skromniejszą publiczność.

Pełna sala na 12. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojciech Lembryk)

Pełna sala na 12. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojciech Lembryk)

(fot. Wojciech Lembryk)

Prelekcje na dużym ekranie na KFG (fot. Wojciech Lembryk)

12. Krakowski Festiwal Górski - obrączkowanie (fot. Wojciech Lembryk)

12. Krakowski Festiwal Górski – „obrączkowanie” (fot. Wojciech Lembryk)

Wystawa zdjęć Piotra Drożdża (fot. Wojciech Lembryk)

Wystawa zdjęć Piotra Drożdża (fot. Wojciech Lembryk)

Piotr Pustelnik na "ściance" (fot. Wojciech Lembryk)

Piotr Pustelnik na „ściance” (fot. Wojciech Lembryk)

Krzysztof Wielicki na "ściance" (fot. Wojciech Lembryk)

Krzysztof Wielicki na „ściance” (fot. Wojciech Lembryk)

Adam Pustelnik na "ściance" (fot. Wojciech Lembryk)

Adam Pustelnik na „ściance” (fot. Wojciech Lembryk)

Na tle polskich imprez Krakowski Festiwal Górski niewątpliwie się wyróżnia. Czym? Przede wszystkim niestandardowymi gośćmi, całodziennymi warsztatami oraz rozmiarem. Zaczynając od ostatniej kwestii, każdego roku w KFG bierze udział około 5 tys. pasjonatów górskich aktywności. Jedynie z przyczyn lokalowych ta liczba nie jest większa – chętnych nie brakuje.

Piotr Turkot, dyrektor programowy KFG, wita uczestników festiwalu (fot. Wojciech Lembryk)

Piotr Turkot, dyrektor programowy KFG, wita uczestników festiwalu (fot. Wojciech Lembryk)

Zagraniczni goście na scenie KFG

Pierwszą zaś wyróżniającą cechą Krakowskiego Festiwalu Górskiego są goście, najczęściej zupełnie inni niż pewien stały zestaw prelegentów na pozostałych górskich imprezach. Organizatorzy KFG stawiają przede wszystkim na gości mających za sobą wybitne i trudne technicznie dokonania, na takich, którzy mają szansę na Złoty Czekan. Na KFG jest nieco mniej himalaizmu – który choć jest polską specjalnością, to tak wielką popularnością cieszy się przede wszystkim w kraju nad Wisłą i prawdopodobnie jeszcze we Włoszech. Gdzie indziej na pierwsze strony górskich magazynów wybijają się właśnie trudne przejścia w stylu alpejskim. Przypomnijmy, że to właśnie jest obecnym celem programu Polskie Himalaje, a o możliwych celach w Karakorum i Himalajach opowiadali podczas tegorocznego festiwalu Janusz Majer i Janusz Gołąb.

Jak więc było w tym roku? W piątkowy wieczór wystąpił wspomniany już Stephan Siegrist – szwajcarski alpinista, wspinacz lodowy i mikstowy. Siegrist słynie jako jeden z największych znawców północnej ściany Eigeru – przeszedł ją aż 29 razy, i to różnymi drogami. Polem jego eksploracji była także Patagonia – jako pierwszy skompletował zimowe wejścia na wszystkie główne wierzchołki masywu Cerro Torre, dokonał także pierwszego zimowego przejścia zachodniej ściany Cerro Torre.

Stephan Siegrist rozdaje autografy (fot. Wojciech Lembryk)

Stephan Siegrist rozdaje autografy (fot. Wojciech Lembryk)

Od lewej: Stephan Siegrist, Adam Pustelnik i Piotr Turkot (fot. Wojciech Lembryk)

Od lewej: Stephan Siegrist, Adam Pustelnik i Piotr Turkot (fot. Wojciech Lembryk)

Sobotnie popołudnie należało do Daniela Junga, który podporządkował swoje życie wspinaniu sportowemu oraz eksploracji. Wybór drogi życia okazał się jak najbardziej słuszny – w tym sezonie Daniel pokonał słynną La Ramblę 9a+ w Siuranie, stając się tym samym 12. pogromcą tego hiszpańskiego klasyka.

Daniel Jung na "ściance"(fot. Wojciech Lembryk)

Daniel Jung na „ściance” (fot. Wojciech Lembryk)

Tradycyjnie w sobotni wieczór wystąpiła największa festiwalowa gwiazda. W tym roku był to Alexander Huber, którego śmiało można zaliczyć do najwybitniejszych wspinaczy naszych czasów. Huber jest nie tylko wszechstronny, ale i również wybitny w każdej z podejmowanych wspinaczkowych aktywności – od krótkich dróg sportowych, przez wielowyciągowe ekstremy, szalone solówki, po bicie rekordów czasowych w Yosemite, pierwsze klasyczne przejścia dróg na El Capitanie i wreszcie wymagające górskie ekspedycje. Co ważne, jest też świetnym prelegentem.

Gwiazda 12. KFG - Alex Huber (fot. Wojciech Lembryk)

Gwiazda 12. KFG – Alex Huber (fot. Wojciech Lembryk)

Polscy goście na scenie KFG

Choć możemy podziwiać zagraniczne gwiazdy świata wspinania, to nic tak nie cieszy jak rodzime sukcesy. O tych na scenie 12. Krakowskiego Festiwalu Górskiego opowiadali polscy goście.

Opowieści o wybitnych dokonaniach „naszych” rozpoczął Olek Ostrowski, narciarz i himalaista, który we wrześniu stanął na szczycie Cho Oyu (8201 m), a następnie jako pierwszy Polak zjechał z niego na nartach. Swoim osiągnięciem pochwalił się także Konrad Ociepka, który jako pierwszy Polak pokonał klasycznie słynnego Freeridera na El Capitanie w Yosemite.

Strony: 1 | 2 | 3 | 4

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn