Błoto i skały – Piotrek Hercog w Gorbeia Suzien

przez Administrator | Opublikowano 20 października 2014 11:26

O zawodach Gorbeia Suzien nie wiedzieliśmy absolutnie nic. Podczas Przeglądu Filmów Górskich w Lądku-Zdroju baskijski himalaista Alex Txikon – gdy tylko się dowiedział, że Piotr Hercog biega – natychmiast zaczął opowiadać jakie to u niego w kraju wspaniałe zawody są i że on bardzo na nie zaprasza.

Grzecznie kiwnęliśmy głowami, bo po pierwsze – nie wypadało inaczej, a po drugie – nie takie już zaproszenia rozpływały się wraz z pierwszymi promieniami słońca po sobotniej imprezie integracyjnej. Tym razem jednak było inaczej – Alex pamiętał, nalegał i do jednych zawodów dobudowywał cały program wakacji. O wakacjach kiedy indziej – teraz o zawodach.

Piotr Hercog na zawodach Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Piotr Hercog na zawodach Gorbeia Suzien

Piotr Hercog na zawodach Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Zawody Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Gorbeia Suzien – bo o nich mowa – rozegrały się w sobotę, 18 października w Kraju Basków (Hiszpania) w masywie Gorbeia, będacym najwyższym szczytem (1481 m) Gór Biskajskich. Góry są  skrzyżowaniem naszych Bieszczadów z Jurą Krakowsko – Częstochowską, czyli szerokie połoniny i mnóstwo wapiennych skał. Trasa liczyła 32 km, a suma przewyższeń 2300 metrów – dla porównania takie same przewyższenia są na trasie Supermaratonu Gór Stołowych o długości prawie dwukrotnie większej (50km) a mówi się, że to najtrudniejszy maraton w Polsce… Gorbeia Suzien to także mistrzostwa Hiszpanii i Andory w SkyRunningu.

Piotr początkowo kręcił trochę nosem na dystans, bo zazwyczaj koło 30km to dopiero przestaje go wszystko boleć, koło 70 zaczyna wyprzedzać, po 100 odzyskuje wigor, a po 150 wchodzi do czołówki. No ale, że w kraju Basków trudno o zawody Ultra, Alex zapraszał bardzo, a sezon biegowy Piotra dobiegał końca, to się jednak zdecydował.

Zawody Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Zawody Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Na starcie stanęło ponad 500 zawodników. Pierwsza pięćdziesiątka to czołówka – wśród nich Tofol Castanyer, Antonella Confortolla, Jonathan Wyatt, Zaid Ait Malek i wielu innych – absolutnie topowi biegacze, w dodatku specjaliści od krótkiego dystansu i stromego podbiegu. Nadzieja na dobre miejsce oddalała się w tempie Świerca na zbiegu z Kasprowego….

Jesień w Kraju Basków jest, jak mówią jego mieszkańcy – chłodna i dżdżysta, w dniu zawodów było około 30 stopni i palące słońce. Na krzakach dojrzewały owoce kiwi i cytryny. Cóż poradzić, jesień to jesień, kalendarza nie przeskoczymy. Wspólny start nastąpił z rynku uroczego miastego Zeanuri o 9:15 (200 metrów n.p.m.), następnie bieg świetnie przygotowanymi duktami leśnymi (widać, że w lesie organizator szedł z kosą spalinową i przygotowywał ścieżkę o szerokości minimum 2 metrów), aby po 5 km być już w paśmie połonin na wysokości około 1000 metrów. Trasa trudna technicznie: niżej dużo błota, wyżej kamienie, wymagające uwagi zbiegi, doskonale oznaczona z sześcioma świetnie zaopatrzonymi punktami odżywczymi (nowość w stosunku do polskich zawodów – pomidory i melony).

Zawody Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Zawody Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Pierwszy szczyt – Lekanda (1307 m. ) to także koniec odcinka „Kilometro Verticale“ czyli „Kilometr w Pionie“. Tutaj Piotrek melduje sie na 50. pozycji. Najlepszy zawodnik (zresztą zwycięzca również z roku ubiegłego) Ionut Zinca pokonał całą trasę w 2 godziny i 46 minut . Piotrkowi zajęło to niespełna 40 minut dłużej, co dało mu 38. pozycje. Zapytany „czy nie dało się tego pobiec lepiej?“, spojrzał przeciągle najpierw na mnie, potem na mój brzuch i odpowiedział: to były ostatnie, nieplanowane zawody mojego cyklu treningowego. Pewnie mógłbym pobiec lepiej o jakieś 15 – 20 minut gdybym sie lepiej przygotowywał. Ale to nie jest mój dystans! Oni wymiekną po setnym kilometrze o ile do niego dobiegną, a ja ich nie dogonię do trzydziestego. Na początku czułem się naprawdę źle, ale potem z każdym kilometrem było lepiej.

Zawody Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Zawody Gorbeia Suzien (fot. Maciek Sokołowski)

Na mecie na zawodników i osoby towarzyszące czekały atrakcje, wieczorna impreza integracyjna i prelekcje gwiazd sportu. W naszej ocenie to perfekcyjnie przygotowana impreza, bez sztucznego zadęcia, w fantastycznym miejscu, oddalonym od Polski o pół dnia podróży samolotem (która kosztuje w obie strony około 150Euro na osobę – lotnisko Bilbao). Wszystkie elementy organizacji – trasa, punkty odżywcze, opieka medyczna, oprawa, nagrody, program dodatkowy były naprawdę na świetnym poziomie, przy wpisowym wynoszącym 35Euro. (Informacja dla kolekcjonerów – nie ma medali). Nie można też nie wspomnieć o gościnności Basków, która według nas mocno wykracza poza ramy tego co widzieliśmy do tej pory w wielu krajach. Warto start w Gorbeia Suzien umieścić w kalendarzu startów na rok przyszły.

Strona internetowa: http://www.gorbeiasuzien.com

 Maciek Sokołowski

Wyniki:

OPEN:

1ZINCA, IONUT2:46:16
2CASTANYER BERNAT, TOFOL2:46:56
3EGEA CACERES, ARITZ2:47:59
4AIT MALEK, ZAID2:50:27
5GIL, ALFREDO2:51:10
6HERNÁNDEZ SÁNCHEZ, PEDRO JOSÉ2:51:52
7CRESPO GUTIERREZ, JAVI2:52:38
8WYATT, JONATHAN2:54:19
9REICHERT, FLORIAN2:58:57
10ORTIZ, IVAN2:59:55
32HERCOG, PIOTR3:25:18

 

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn