Jubileuszowe Spotkania z Filmem Górskim w Zakopanem – relacja z festiwalu

przez Administrator | Opublikowano 10 września 2014 16:06

Za nami jubileuszowe 10. Spotkania z Filmem Górskim w Zakopanem. Uczta dla fanów gór trwała od 3 do 7 września, a w jej ramach uczestników czekał bogaty i bardzo różnorodny program: od kina górskiego, prelekcji z wybitnymi alpinistami i himalaistami, przez wystawy i wernisaże, górskie warsztaty, po zawody wspinaczkowe.

Górskie spotkania

Na festiwalowych scenach prelegenci występowali niemalże od początku Spotkań. W czwartek swoją unikalną kolekcję pocztówek z himalajskich wypraw zaprezentował dziennikarz z Indii – Ashok Tiwary. Wcześniej Bartosz Malinowski opowiedział o wyprawie na lodową drogę Chadar w sercu Himalajów Indyjskich.

Weekendowa część festiwalu tradycyjnie nabrała intensywności. O swojej książce „Prawo gór. Najsłynniejsze sprawy sądowe, które naznaczyły historię alpinizmu” mówił autor – Augusto Golin.

Nie zabrakło także relacji z najnowszych wypraw w ramach Polskiego Himalaizmu ZimowegoJanusz Majer, Agnieszka Bielecka, Janusz Gołąb i Kacper Tekieli szczegółowo opowiedzieli o wyprawach na Broad Peak i K2. Przypomnijmy, że 10 czerwca 2014 roku ruszyły dwie wyprawy Polskiego Himalaizmu Zimowego. Wyprawa kierowana przez Marcina Kaczkana zdobyła K2 (8611m) drogą normalną. Udział w tej wyprawie wzięli Artur Małek, Paweł Michalski, Marcin Kaczkan i Janusz Gołąb. 31 lipca na wierzchołku K2 (8611 m) stanęli Janusz Gołąb i Marcin Kaczkan. Wyprawa pod kierownictwem Jerzego Natkańskiego zaatakowała Broad Peak Middle (8016m). 24 lipca 2014 roku główny wierzchołek zdobyli: Agnieszka Bielecka, Marek Chmielarski i Piotr Tomala. Atak na Broad Peak Middle zespołu w składzie: Jarosław Gawrysiak, Kacper Tekieli, Grzegorz Bielejec i Krzysztof Stasiak nie powiódł się.

W sobotę mieliśmy przyjemność wysłuchać precyzyjnej relacji Sandy Allana z pierwszego przejścia grani Mazeno na Nanga Parbat. Sandy Allan i Rick Allen dokonali tego przełomowego wyczynu w lipcu 2012 roku. Zachodnia i południowo-zachodnia grań Nanga Parbat, tj. Grań Mazeno jest niezwykle trudna, a jak przyznał Sandy – wygląda jak grzbiet dinozaura. Obejmuje 7 szczytów powyżej 7000 m, aż do drogi Schella z 1976 r., a następnie prowadzi przez górną część grzbietu na szczyt Nanga Parbat. Grań Mazeno była słynnym wyzwaniem, uważanym za jedną z najdłuższych niepokonanych grani wszystkich ośmiotysięczników. Niesłychanie trudne 13 km przejście od Przełęczy Mazeno na 5377 m jest bardzo wymagające i bez możliwości wycofania się. Wyprawa Sandy Allana nie obyła się bez przygód – wspinaczom szybko skończyło się jedzenie, przez brak zapalniczki w pewnym momencie stracili także możliwość nawadniania organizmów. Wyczerpany partner Sandy’ego zaczął w pewnym momencie mieć halucynacje – stąd końcowy etap wyprawy był już wybitnie ekstremalnym doświadczeniem.

Sandy Allan jest Szkotem – i jak stwierdził – mimo, podobieństw szkockich i polskich gór pod względem pogody, Polaków uważa za dużo twardszych wspinaczy od Szkotów.

Sandy Allan podczas prelekcji - 10. Spotkania z Filmem Górskim (fot. Magazyn Outdoor)

Sandy Allan podczas prelekcji – 10. Spotkania z Filmem Górskim (fot. Magazyn Outdoor)

Natomiast zapytana o zimowe wejście na Nanga Parbat przyznał, że na pewno jest to do zrobienia, choć może niekoniecznie drogą Schella, która nawet latem jest bardzo niebezpieczna. Tu włączył się Janusz Majer, który zauważył, że na sali siedzi Hans Schell, który jako pierwszy linię tę przeszedł w całości, ustanawiając przy tym jej nazwę.

Na szczycie...

Na szczycie…

Prowadzący – Bartek Dobroch – zwrócił natomiast uwagę na wiek Sandy’ego i Ricka, na co słusznie odpowiedział Sandy: Jesteś w takiej formie, w jakiej chcesz być. Ludzie po 50. również mogą się świetnie wspinać.

W sobotni wieczór odbyło się także spotkanie z wybitnymi himalaistami pod hasłem: 75-lecie polskiego himalaizmu. Wzięli w nim udział: Anna Czerwińska, Anna Okopińska, Krystyna Palmowska, Janusz Kurczab, Janusz Majer, Krzysztof Wielicki, Wojciech Barański oraz Ryszard Gajewski. Niezawodnym prowadzącym był Piotr Pustelnik. O przeszłość i przyszłości polskiego himalaizmu piszemy TUTAJ.

Panel pod hasłem "75-lecie polskiego himalaizmu" (fot. Outdoor Magazyn)

Panel pod hasłem „75-lecie polskiego himalaizmu” (fot. Outdoor Magazyn)

Kobiecy himalaizm

Piątkowy wieczór zaanektowały kobiety – najpierw wystąpiła nasza najlepsza himalaistka Kinga Baranowska z opowieścią o Manaslu, a następnie główna gwiazda festiwalu – Edurne Pasaban, czyli pierwsza kobieta, która zdobyła 14 ośmiotysięczników.

Edurne Pasaban

Edurne Pasaban (fot. Outdoor Magazyn)

Jak przyznała Edurne, choć wielokrotnie już występowała na scenie, nie jest to dla niej łatwe właśnie tu, w Polsce. A jest tak dlatego, że Polacy bardzo interesują się himalaizmem, o czym Edurne wie także po liczbie wejść z Polski na jej internetową stronę. Himalaistka właśnie za to wielkie zainteresowanie podziękowała uczestnikom festiwalu. Następnie przeszła do opowieści o swojej drodze od Pirenejów do Himalajów. Była to droga wyjątkowa – w sumie ponad dwadzieścia wypraw, 14 najwyższych szczytów świata, wielu partnerów wspinaczkowych, wiele pięknych, jak i nieco przerażających przygód. Nie brakuje też w tej historii kontrowersji – Edurne zdobywanie ośmiotysięczników rozpoczęła w 2001 roku od najwyższego szczytu świata Mount Everestu, a zakończyła 17 maja 2010 roku na Sziszapangma. Pierwszeństwo w himalaizmie kobiecym przyznano jednak Edurne dopiero rok później, po wyjaśnieniu historii rzekomego skompletowania 14 ośmiotysięcznych szczytów przez Koreankę Oh-Sun-Sun wejściem na Annaprunę 27 kwietnia 2010 roku.

Kolejna dama himalaizmu wystąpiła w sobotę – była to oczywiście Arlene Blum. Blum to kobieta o wielu pasjach, wszystkim poświęca się całkowicie. Poza tym, że jest himalaistką, swoje życie oddała także nauce. Jest obecnie profesorem wizytującym na Wydziale Chemii na Uniwersytecie Kalifornijskim, Berkley oraz dyrektorem Green Science Policy Institute, organizacji, która łączy przedstawicieli rządów, przemysłu, naukowców oraz obywateli na całym świecie na rzecz wspierania polityki prowadzonej w obszarze chemii, ochrony zdrowia człowieka i środowiska naturalnego. Obecnie jej największym wyzwaniem jest zmiana polityki w zakresie redukcji zastosowania substancji chemicznych w produktach oraz środowisku zewnętrznym.

Augusto Golin, Gabriela Kuhn oraz Arlene Blum (fot. Outdoor Magazyn)

Augusto Golin, Gabriela Kuhn oraz Arlene Blum (fot. Outdoor Magazyn)

Została wyróżniona m.in. przez brytyjski The Guardian jako jedna ze 100 najbardziej inspirujących kobiet świata, a przez National Women’s History Project uznana za jedną ze 100 „Kobiet liderek walczących o ratowanie naszej planety”. Otrzymała również wyróżnienie Amerykańskiego Stowarzyszenia Promocji Nauki (American Association for the Advancement of Science Fellow) oraz zaszczytne miejsce w grupie najwybitniejszych himalaistów amerykańskich w Hall of Mountaineering Excellence.

A początki, jak zawsze w takich historiach, nie były łatwe. Kluczem do sukcesu była odwaga i walka z przekonaniem, że coś jest niemożliwe. Blum miała zaledwie 25 lat, gdy zdecydowała, że sama zorganizuje kobiecą wyprawę na Denali. Wcześniej mężczyźni odmówili jej udziału, uznając, że kobieta jest za słaba na taką przygodę. Wyprawą kierowała 50-etnia alpinistka, która po wejściu na szczyt zasłabła i tym sposobem to Arlene przejęła jej rolę, stała się liderem wyprawy. To było kluczowe doświadczenie dla Blum – przekonała się, że kobiety mogą same wejść na Denali i mogą sobie poradzić w bardzo trudnych sytuacjach. Kolejną wyprawą była już Annapurna. Pomysł na tę wyprawę wyszedł od Wandy Rutkiewicz, która wierzyła, że Annapurna może być zdobyta w wyłącznie kobiecym zespole.

Temat kobiecego himalaizmu i wspinaczki również został poruszony podczas konferencji prasowej z udziałem Arlene – kwestia równouprawnienie nie omija przecież gór. Czy rzeczywiście najtrudniejsze dla kobiet w himalaizmie jest udowadnianie mężczyznom, że kobieta jest w stanie im dorównać? Arlene odpowiedziała: W latach 70. dużym wyzwaniem było udowodnić sobie, że my same możemy dokonać tego wszystkiego.

Kobiety wspinające się w zespołach z mężczyznami, wciąż spotykają się z założeniem, że trudne wyciągi prowadził mężczyzna i to jemu z automatu przypisuje się sukces. Agnieszka Bielecka zwróciła jednak uwagę na różnicę pokoleniową – w jej przypadku nie ma już tego typu podziałów. Gdy wspina się z mężczyznami, podział jest równy.

Konferencja prasowa, od lewej: Krzysztof Wielicki, Kacper Tekieli, Janusz Gołąb, Agnieszka Bielecka, Janusz Majer, Magdalena Ziaja, Jakub Brzosko, Augusto Golin, Gabriela Kuhn oraz Arlene Blum (fot. Outdoor Magazyn)

Konferencja prasowa, od lewej: Krzysztof Wielicki, Kacper Tekieli, Janusz Gołąb, Agnieszka Bielecka, Janusz Majer, Magdalena Ziaja, Jakub Brzosko, Augusto Golin, Gabriela Kuhn oraz Arlene Blum (fot. Outdoor Magazyn)

Arlene Blum dodała, że Polska przodowała w stosunku do innych krajów, jeśli chodzi o kobiecie wspinanie. W 1972 roku, gdy Arlene spotkała się z polską wyprawą na Noszak, połowa uczestników to była kobiety. Podobnie było w wprawie, w której uczestniczyła Arlene – w połowie składała się ona z kobiet. Było to zupełnie wyjątkowe – większość wypraw w tamtym czasie była wyłącznie męska. Miejmy nadzieję, że parytet znów powróci do polskiego alpinizmu i himalaizmu.

Kino górskie – konkurs filmowy

Nazwa „Spotkania z Filmem Górskim” zobowiązuje. Organizatorzy festiwalu wywiązują się jednak z zobowiązania wzorowo – doskonałe filmy o tematyce górskiej można było w Zakopanem oglądać od środy do niedzieli. W samym konkursie filmowym wzięło udział 25 obrazów, spośród których jury w składzie Michał Bukojemski, Augusto Golin, Krzysztof Kokoryn, Mirella Kurkowska i Piotr Pustelnik, wybrało zwycięzców.

Jury 10. Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem: Michał Bukojemski, Krzysztof Kokoryn, Mirella Kurkowska i Augusto Golin, brakuje tylko Piotra Pustelnika (fot. Outdoor Magazyn)

Jury 10. Spotkań z Filmem Górskim w Zakopanem: Michał Bukojemski, Krzysztof Kokoryn, Mirella Kurkowska i Augusto Golin,
brakuje tylko Piotra Pustelnika (fot. Outdoor Magazyn)

Jak przyznał Augusto Golin, który przez wiele lat zajmował się festiwalem filmowym w Trento, podczas oceny filmów najważniejsze są trzy elementy: jakość techniczna filmu, historia, która jest w nim opowiedziana oraz kwestia budżetu jaki na film został przeznaczony i co w związku z nim może być w obrazie zrealizowane.

Trofea (fot. Outdoor Magazyn)

Trofea (fot. Outdoor Magazyn)

Grand Prix Spotkań z Filmem Górskim powędrowało w ręce Thomasa Dirnhofera za film „Cerro Torre – Szanse kuli śnieżnej w piekle”. Jak przyznało jury, jest to niezwykła opowieść o zmaganiach z samym sobą, pogodą oraz przeciwnościami losu na górze, która w powszechnej opinii uchodzi za kwintesencję alpinizmu. Jury doceniło w tym filmie przede wszystkim warsztat filmowy, w tym sposób narracji, konstrukcję dzieła oraz wyjątkowe zdjęcia.

Nagroda Naczelnika TOPR została przyznana dla filmu „Chiński jam session” Evrarda Wendenbauma za dalekie od tradycyjnego podejście do wspinaczki wielkościanowej. Cele jakie stawiają przed sobą bohaterowie filmu są zdaniem jury warte szerszego propagowania. Dla bohaterów filmu ważniejsza jest radość, jaką niesie ze sobą wspinanie, a nie sam cel.

Nagrodę Dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego przyznano filmowi „Lhamo – dziecko Himalajów” w reżyserii Anne i Erika Lapied. Jury doceniło filmowy chwyt formalny, który ukazuje syntezę czasu i życia tybetańskiej społeczności widzianej oczami małej, dorastającej dziewczynki. Obraz ten w niezwykły sposób pokazuje przywiązanie bohaterki do ziemi, tradycji oraz kultury, z której wyrosła.

Nagroda Burmistrza Miasta Zakopane powędrowała do Paula Diffley’a za film „Distilled” – jury doceniło sposób w jaki autor filmu pokazał transformację życia głównego bohatera, która dokonuje się dzięki górom.

Nagroda Specjalna 10. SZFG została przyznana filmowi „Zakopiańczycy” Jerzego Porębskiego – jury doceniło znaczenie osiągnięć zakopiańskich alpinistów oraz ich rolę w historii polskiego alpinizmu przedstawioną w tym filmie.

Magdalena Ziaja prezentuje statuetkę Grand Prix dla filmu "Cerro Torre... (fot. Outdoor Magazyn)

Magdalena Ziaja prezentuje statuetkę Grand Prix dla filmu „Cerro Torre… (fot. Outdoor Magazyn)

Jury Młodzieżowe przyznało swoją nagrodę filmowi „Erebus. Spóźniona operacja”, w reżyserii Charlotte Purdy. Natomiast jedno z najważniejszych wyróżnień na każdym festiwalu filmowym, czyli Nagroda Publiczności została przyznana słowackiemu obrazowi „Ślady stóp na grani”, który wyreżyserował Pavol Barabáš.

Akademia Górska

Niewątpliwą zaletą Spotkań z Filmem Górskim jest, to że uczestnicy nie tylko są inspirowani do górskich wyzwań filmami i prelekcjami, ale także sami mogą udać się na przygodę. A to pod okiem ekspertów w ramach Akademii Górskiej.

W sobotę i niedzielę można było skorzystać z szeregu warsztatów odbywających się w Tatrach. A wśród nich szkolenie z nawigacji i wyboru drogi oraz oceny zagrożeń w terenie, ABC via ferrat, wycofywanie się ze ścian bez stałych stanowisk zjazdowych, czyli budowa improwizowanych stanowisk, zasady zrzucania oraz ściągania lin, warsztat biegów górskich z zegarkami SUUNTO, szkolenie z pierwszej pomocy i umiejętności oceniania zagrożeń skalnych, a także z poruszania się w terenie eksponowanym z elementami wspinania.

Ideą Akademii Górskiej jest promocja bezpieczeństwa w górach i świadomej turystyki, a celem – organizacja praktycznych warsztatów z autorytetami z dziedziny górskiej: ratownikami TOPR, instruktorami PZA i przewodnikami Polskiego Stowarzyszenia Przewodników Wysokogórskich. Przed nami zimowa edycja!

Mistrzostwa Polski w Boulderingu

Ci, którzy nie mogli lub nie chcieli zasmakować w tatrzańskiej przygodzie, mieli możliwość podziwiania sportowego spektaklu, czyli zmagań boulderowych w ramach zawodów Zako Boulder Power, kolejnej edycji tegorocznego Pucharu Polski.

Zako Boulder Power (fot. Outdoor Magazyn)

Zako Boulder Power (fot. Outdoor Magazyn)

W zawodach w sumie brało udział prawie 130 zawodników, zaś w emocjonujących niedzielnych finałach zobaczyliśmy zmagania pięciu zawodniczek i sześciu zawodników.

Sylwia Buczek z pucharem Zako Boulder Power 2014 (fot. Adam Kokot)

Sylwia Buczek z pucharem Zako Boulder Power 2014 (fot. Adam Kokot)

Kamil Ferenc prezentuje puchar Zako Boulder Power 2014 (fot. Adam Kokot)

Kamil Ferenc prezentuje puchar Zako Boulder Power 2014 (fot. Adam Kokot)

Ostatecznie wśród kobiet triumfowała Sylwia Buczek, a wśród mężczyzn zwyciężył Kamil Ferenc. Gratulujemy! Finał Pucharu Polski już w grudniu na 12. Krakowskim Festiwalu Górskim.

Pod_Patronatem_Outdoor_Magazyn

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn