Za nami Himalayan Camp na Przystanku Woodstock – gorąca relacja

przez Administrator | Opublikowano 05 sierpnia 2014 15:38

Właśnie zakończył się jubileuszowy, XX. Przystanek Woodstock, a wraz z nim już czwarta edycja Himalayan Camp, w całości zorganizowanego przez stowarzyszenie Polish Outdoor Group.

Od środy 30. lipca do późnych sobotnich godzin wieczornych każdy miał okazję odwiedzić obóz Himalayan, który jak co roku, mieścił się na wzgórzu popularnej wśród woodstockowiczów Akademii Sztuk Przepięknych w pobliżu „Małej Sceny” oraz namiotu prelekcyjnego ASP.

Ekipa Himalayan Camp 2014 (fot. POG)

Ekipa Himalayan Camp 2014 (fot. POG)

Przez cztery dni 800 tys. uczestników największego w Europie festiwalu plenerowego, miało okazję zasmakować pełnego woodstockowych wrażeń survivalowego trybu życia. W tym czasie nasza ponad siedemdziesięcioosobowa ekipa dbała o to, by nie brakowało także różnorodnych form aktywności sportowej, które każdego dnia wypełniały himalajską wioskę. Jak co roku, naszym celem była promocja działalności outdoorowej oraz zachęcenie was do wspólnego spędzania czasu na świeżym powietrzu.

Himalayan Camp 2014 (fot. POG)

Himalayan Camp 2014 (fot. POG)

himal4

himal5

Wszyscy odwiedzający Himalayan Camp mogli skorzystać z atrakcji, które już na stałe wpisały się w stały program obozu. Wśród nich były między innymi ciesząca się ogromną popularnością ścianka wspinaczkowa, slackline’y, szkolenia sprzętowe, warsztaty i prelekcje prowadzone przez naszych gości specjalnych oraz pokazy filmów górskich wyświetlanych w ramach woodstockowego Kina Adventure. Tradycyjnie nie zabrakło także odbywających się codziennie zawodów wspinaczkowych, table-boulderowych oraz mistrzostw w Nordic Walkingu, podczas których można było wygrać kilkadziesiąt wspaniałych nagród ufundowanych przez firmy: Dare 2b, The North Face i Regatta.

himal7

himal15

himal30

Dla wielu woodstockowiczów, aktywności oferowane przez wioskę Himalayan były pierwszym kontaktem z popularnymi sportami outdoorowymi.

Nie sądziłam, że slackline jest tak trudny do opanowania. Na początku myślałam, że uprawianie tego sportu to żadna sztuka, ale kiedy sama spróbowałam, to okazało się to wcale nie takie łatwe… Po wielu próbach na slacku, gdy już zaczęłam sobie radzić, wciągnęłam się w to całkowicie! – zwierzyła się nam Monika, która na swój pierwszy Przystanek Woodstock przyjechała aż z Zamościa.

Absolutnym novum były natomiast woodstockowe mistrzostwa we wspinaczce na czas oraz zawody w płukaniu złota, podczas którego można było się poczuć jak prawdziwi poszukiwacze skarbów. Ale na tym nie koniec nowości, bo organizatorzy przygotowali także inną niespodziankę – styropianowe iglo o średnicy pięciu metrów, we wnętrzu którego pomimo tropikalnej aury utrzymywała się przyciągająca tłumy przyjemna temperatura. Dowiedliśmy, że innuickie patenty działają także w woodstockowych warunkach!

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn