Wyprawy PHZ na K2: himalaiści w drodze na szczyt

przez Administrator | Opublikowano 28 lipca 2014 16:31

Członkowie wyprawy na K2 – Marcin Kaczkan, Janusz Gołąb, Artur Małek i Paweł Michalski – również nie próżnują. Obecnie pną się w górę z nadzieją na atak szczytowy w okolicach 31 lipca lub 1 sierpnia. Trzymamy kciuki!

Paweł Michalski napisał dziś na swoim facebookowym profilu:

TRWA ATAK SZCZYTOWY! / SUMMIT PUSH ONGOING! Ja z Simone poszliśmy prosto do C2, prawie 12 godzin i 1700 metrów przewyższeń. Reszta do C1. Jutro spotkamy się w C3. Wszyscy w dobrej formie i humorach. Jest nas 4 Polaków, Simone i Bułgar – Bojan. Góra będzie tylko dla nas. Taniec się zaczyna:)

K2 (fot. Polski Himalaizm Zimowy)

K2 (fot. Polski Himalaizm Zimowy)

Wczoraj zaś opublikował:

Czas uderzyć w strunę drugą, czynów stal. Nadszedł czas. Ruszamy w nocy do góry. Planowany atak szczytowy – 31.07 lub 01.08. Trzymajcie kciuki, plis!

Potwierdziła to także wczoraj Renia Małek na profilu FreeMount:

Kochani, nadszedł ten dzień… kiedy my będziemy jeszcze spali panowie wyjdą z bazy do góry, by zmierzyć się z K2. Teraz przez kolejne dni musimy słać dużo dobrej energii. Ja wysyłam też moje Anioły. Więcej zrobić już nie mogę. Wiem jednak, że Oni mogą też liczyć na Was!

Janusz, Marcin i Artur obecnie są w obozie pierwszym, jutro chcą być już w trzecim.

Natomiast w piątek 25 lipca Marcin Kaczkan informował o działaniach przed finałowym wyjściem na atak szczytowy:

20.07 zespół 3 osobowy (Janusz, Artur i Marcin) wyruszył do C1. Snopek (Piotr Snopczyński) i Paweł ruszyli następnego dnia, czyli 21.07. W tym dniu Snopek z powodu dolegliwości żołądkowych zrezygnował z dalszej akcji i postanowił wrócić z C1 do BC. Planowo czyli 22.07 osiągamy C2, a dzień później zakładamy C3 na wys. 7350. P. Michalski podąża za nami z 1 dniowym opóźnieniem razem z kolegą z Włoch Simone LaTerrą dochodząc do C3 23.07. W tym dniu zespół 3 osobowy (Janusz, Artur i Marcin) wychodzi zbadać dziewiczy w tym sezonie teren powyżej C3. Niestety warunki okazują się niesprzyjające. Ze względu na grząski, niezwiązany z podłożem, śnieg postanawiamy przerwać rekonesans na wys. ok 7500 m n.p.m. i powrócić do C3. Po spędzonej tam kolejnej nocy, 24.07 cala ekipa wraca do BC, gdzie nabieramy sił przed następnym, finałowym już wyjściem.

Wyprawa PHZ na K2 (fot. PHZ)

Wyprawa PHZ na K2 (fot. PHZ)

Wyprawa PHZ na K2 (fot. PHZ)

Wyprawa PHZ na K2 (fot. PHZ)

Wyprawa PHZ na K2 (fot. PHZ)

Wyprawa PHZ na K2 (fot. PHZ)

W momencie naszego powrotu do góry wyruszają wszystkie inne wyprawy. Razem z Szerpami z Nepalu planują wejście na szczyt na 26-27 lipca. Baza opustoszała, obozy na K2 zapełniły się ponad fizyczną możliwość. Realnie obawiamy się, że nasze namioty i ekwipunek zostaną zniszczone przez pragnących za wszelka cenę wejść na szczyt.

Dodajmy, że przewidywania o tym, że szczyt K2 będzie oblegany sprawdziły się – w dniu 26 lipca w sumie na wierzchołek K2 zdobyło 18 osób, o czym można przeczytać TUTAJ.

***

Wyprawa na K2

Kierownikiem wyprawy unifikacyjnej na K2 (8611 m n.p.m.), odbywającej się w ramach Polskiego Himalaizmu Zimowego im. Artur Hajzera, jest Marcin Kaczkan. W zespole znajdą się także: Janusz Gołąb, Artur Małek i Paweł Michalski.  Uczestnicy wyprawy będą wchodzić na K2 drogą pierwszych zdobywców Żebrem Abruzzi, która jest także celem wyprawy zimowej PHZ.

Uczestnicy wyprawy na K2. Od lewej u góry: Marcin Kaczkan, Janusz Gołąb, Artur Małek, Paweł Michalski i Piotr Snopczyński

Uczestnicy wyprawy na K2. Od lewej u góry: Marcin Kaczkan, Janusz Gołąb, Artur Małek, Paweł Michalski i Piotr Snopczyński

Baza jest położona na lodowcu Godwin Austin na wysokości 5300 m. Stąd droga prowadzi dalej lodowcem podstawy południowej ściany w kierunku podstawy południowo – wschodniego filara (Żebro Abruzzi), gdzie jest miejsce obozu I na wys. ok 6100 m. Dalej droga pnie się w górę poprzez trudny technicznie komin House’a do obozu II 6700 i poprzez Czarną Piramidę do obozu III 7300 m. Obóz IV rozbija się na tzw. Ramieniu skąd następuje ostateczny atak na szczyt. Na tym odcinku trudności techniczne rosną w Szyjce Butelki – stromym kuluarze ograniczonym od prawej ogromnym serakiem, będącym źródłem niebezpieczeństw obiektywnych (obrywy). Droga Abruzzi to najtrudniejsza spośród standardowych dróg na ośmiotysięczniki – szczególnie trudna podczas zejścia.

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn