Walka z wiatrakami różni się od bicia głową w mur – Denis Urubko o sobie i życiu

przez Administrator | Opublikowano 20 maja 2014 14:09

Nie lubił się uczyć, ale uciekał w świat literatury, swoje książki pisze dla romantyków, zachwyca go piękno kobiet i szaleństwo mężczyzn, gdyby nie góry być może byłby żeglarzem, w przyjaźni najważniejsze jest dla niego, jakim on jest przyjacielem dla innych, brakuje mu domu, wierzy, że świat istnieje bez boskiej ingerencji – jeśli myślicie, że znacie Denisa Urubko, to się mylicie! Zapraszamy do lektury niezwykle osobistego wywiadu z tym wybitnym himalaistą. 

Zaczniemy od początku. Jakie miałeś dzieciństwo?

Denis Urubko: Ale zaczęłaś… Takie pytanie! Można opowiadać bez końca. Ludzie lubią grzebać w swoich wspomnieniach, nie jestem wyjątkiem. Rozumiem, że Tobie zależy na tym, żeby rozmowa była szczera? Tak? Wtedy lepiej krótko. No cóż. Rodzice? Ojciec z mamą – to święte, nigdy nie będę nic od nich żądał. No, chyba że poproszę… Mieli bardzo ciężko podczas Pierestrojki. Wtedy wszyscy mieli ciężko, ale rodziców widziałem codziennie i teraz rozumiem ile musieli wycierpieć w życiu, jak kombinować, żeby nakarmić całą rodzinę. Kiedy wykryto u mnie astmę, to bez zastanowienia zmienili miejsce zamieszkania, szukając chłodnego powietrza. Rzucili Północny Kaukaz, krewnych, komfort i uciekli na koniec świata do zimnej krainy. Tutaj, na wybrzeżu Sachalinu nie ma klimatu, jak mawiał pisarz Anton Czechow, jest tylko zła pogoda.

Z ojcem i siostrą na szczycie Czechowa w pobliżu miasta Jużno-Sachalińsk w 1988 roku

Z ojcem i siostrą na szczycie Czechowa w pobliżu miasta Jużnosachalińsk w 1988 roku

Ze szkołą mam niewiele przyjemnych wspomnień, gdyż byłem najsłabszy w klasie, w zasadzie niczym się nie interesowałem na płaszczyźnie edukacji. Siedziałem sobie w pierwszej ławce, rysowałem dinozaury i Gwiezdne Wojny. Nauka interesowała mnie tylko w zakresie geometrii, literatury i historii. Te zagadnienia znałem na „celujący”. Na pozostałych lekcjach się obijałem.

Ale kiedy wracałem po szkole do domu, siadałem na rower i gnałem w trasę 80-100 km. Dopiero wieczorem przez górne przełęcze wracałem do domu, żeby pakować tornister do szkoły z nieodrobionymi lekcjami. W weekendy z kolegami łaziliśmy po górach, nocne marsze na orientacje po Tajdze – to z przyjemnością.

82 rok, góry w pobliżu miasta Nevinnomysskiy

1982 rok, góry w pobliżu miasta Nevinnomysskiy

Wytrzeszczając oczy ze zmęczenia, zasypiając na stojąco, idąc brzegiem Morza Ochockiego – to było bliskie mojemu sercu. Jeszcze byłem zafascynowany teatrem, uczestniczyłem w zajęciach studia „Szkarłatne Żagle”, tworzyliśmy to z młodzieńczym zapałem. Właściwie dlatego znalazłem się w Instytucie Teatralnym, a potem na scenie.

Czy byłeś trudnym dzieckiem czy dobrym, spokojnym chłopcem?

Zwykłym, powiedzmy. Nic trudnego, nic dobrego. Po prostu byłem i już. Z dzieciństwa zostało dużo blizn, gdyż cały czas coś wyrabialiśmy. W piłkę graliśmy, wiadomo, kąpaliśmy się w rzece Kubań, łaziliśmy po opuszczonych budynkach, biliśmy się za kupą śmieci między podwórkami, uciekaliśmy do taboru cygańskiego. No i było dużo rozerwanej skóry, skaleczeń.

1977 rok, bracia Urubko

1977 rok, Denis z kolegą z dzieciństwa

Myślę, że zawiodłem nadzieje rodziców, ponieważ rzuciłem szkołę muzyczną, przeciętnie uczyłem się w szkole średniej. Nie utrzymałem się w żadnej sekcji, do której zaprowadzali mnie rodzice – w plastycznej tak samo jak na boksie było nudno.

Najbardziej wyraziste wspomnienia z dzieciństwa? Pierwsze, co przychodzi Ci do głowy?

Sama rozumiesz, że dzieciństwo dzieli się na części. Jest okres wczesnego dzieciństwa. Z tego okresu pamiętam Łunochod na baterie, ojciec przywiózł go w prezencie z delegacji – on niesamowicie łaził, burczał i migał światłami. Pamiętam chwilę przy szpitalu, kiedy urodziła się siostrzyczka Ludmiła. Mama pokazywała ją nam, stojąc przy oknie. Potem siostrzyczka chorowała, płakała w nocy, rodzice ją usypiali.

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn