Kilometry dla Tomka Kowalskiego – rozmowa z Agnieszką Korpal

przez Administrator | Opublikowano 14 marca 2014 13:14

Obiecałam sobie, że teraz każdy przebiegnięty w moim życiu kilometr będzie dla Tomka, a chciałabym mu tych kilometrów trochę ofiarować. Sport mi pomaga i daje poczucie, że jestem bliżej niego, że mogę robić to samo co robilibyśmy gdyby tu był – mówi dla Outdoor Magazynu Agnieszka Korpal, współorganizatorka Pierwszego Zimowego Utramaratonu im. Tomka Kowalskiego.

Agnieszka Korpal i Tomek Kowalski w Karkonoszach w 2011 roku (źródło: Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego)

Agnieszka Korpal i Tomek Kowalski w Karkonoszach w 2011 roku (źródło: Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego)

Aneta Żukowska: Za nami Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego. Bieg został doskonale odebrany, w opinii uczestników był wyjątkowy i świetnie przygotowany. Jak Ty oceniasz zawody?

Agnieszka Korpal (partnerka Tomka Kowalskiego, współorganizatorka zawodów): Ja też mam same pozytywne wrażenia po tym biegu, mnóstwo satysfakcji. Zawodnicy byli świetni, a przy tym nasi ludzie, którzy nam pomagali, wolontariusze, przyjaciele i znajomi Tomka – to też dzięki ich pomocy i pozytywnej energii wszystko tak sprawnie zagrało.

Co Was, organizatorów zawodów, najbardziej zaskoczyło?

W trakcie organizacji zaskoczyła nas ilość pozytywnie nastawionych i pomocnych nam ludzi. Nie mówię nawet o sponsorach, bez których pomocy byłoby ciężko o taką organizację, ale też o ludziach, których wcześniej nie znałam, a którzy nam bezinteresownie pomagali, wspierali, trzymali za nas mocno kciuki. To niesamowite. To wsparcie dodawało nam wiele energii do ciężkiej roboty. Przed samymi zawodami na pewno nie spodziewałam się takiej pogody, jeszcze w lutym liczyłam na to, że się zmieni, ale tak się nie stało. O tym fenomenie świadczą też warunki na Polanie Jakuszyckiej, na której zazwyczaj do kwietnia trwa sezon, a w tym roku nie było tam już nawet  śniegu! Przez to i kibiców było mniej. Na samym biegu zaskoczył mnie Bartek Gorczyca i jego wynik! Naprawdę nie spodziewałam się takiego tempa. To pewnie też duża zasługa warunków, które panowały na trasie, ale i tak czas jest rewelacyjny.

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot.Grzegorz Lisowski/nigra-photo.blogspot.com)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot.Grzegorz Lisowski/nigra-photo.blogspot.com)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Co stanowiło największe wyzwanie przy organizacji zawodów i w ich trakcie?

Dużym wyzwaniem było zapewnienie bezpieczeństwa zawodnikom. Gdy planowaliśmy bieg, myśleliśmy, że będzie bardzo dużo śniegu i sroga zima – tak jak zwykle w Karkonoszach. Nastawialiśmy się na naprawdę ciężkie warunki i sporo niebezpieczeństw z tym związanych i z tą myślą cały czas pracowaliśmy. Pogoda nas i zawodników trochę rozpieściła, ale bezpieczeństwo i tak było dla nas bardzo istotne. Na samej imprezie wyzwaniem było dopięcie wszystkiego na ostatni guzik: sędziów, punkty, metę, zakończenie i całej reszty, której nie widać.

Planujecie kolejną edycję?

Tak, planujemy kolejną edycję w przyszłym roku.

Czy coś będziecie poprawiać? Czego nauczyła Was pierwsza edycja?

Na pewno będzie kilka rzeczy do poprawienia i przemyślenia. Sporo się nauczyliśmy i może coś się zmieni. Zobaczymy.

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Pierwszy Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego (fot. organizatorów)

Data ultramaratonu była w pewien sposób symboliczna – dokładnie 8 marca 2013 roku Krzysztof Wielicki ogłosił zakończenie zimowej wyprawy na Broad Peak. Podczas zejścia zginął Tomek Kowalski, który podobnie jak pozostali uczestnicy wyprawy, stanął na szczycie 5 marca. Dlaczego właśnie w ten sposób postanowiłaś uczcić jego pamięć?

Strony: 1 | 2 | 3

Wyświetlam 4 komentarze
Dodaj swój komentarz
  1. […] relację z Zimowego Ultramaratonu Karkonoskiego im. Tomka Kowalskiego. Zapraszamy także do lektury rozmowy z Agnieszką Korpal, współorganizatorką […]

  2. […] strony w cyklu Małopolskich Biegów Górskich. Ten rok również zaczął z przytupem, wygrywając Zimowy Ultramaraton Karkonoski. Z Bartkiem rozmawialiśmy o jego początkach w sporcie, o przygotowaniach do tego sezonu i […]

  3. […] Wywiad z Agnieszką Korpal i podsumowanie pierwszej edycji biegu znajdziecie TUTAJ. […]

  4. […] w cyklu Małopolskich Biegów Górskich.  Rok 2014  również zaczął z przytupem, wygrywając Zimowy Ultramaraton Karkonoski.Wicemistrz Polski w Długodystansowym Biegu […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn