Tutaj nie ma flag narodowych…

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 06 lutego 2014 16:25

W tych kilku słowach Emilio Previtali, członek The North Face Nanga Parbat Expedition, opisał stosunki panujące między dwiema wyprawami, które starają się po raz pierwszy w historii zimą zdobyć szczyt „zabójczej góry” w Pakistanie. 

Zimą na szczyty o wysokości ponad 8000 metrów n.p.m., wspina się niewiele osób. Tym bardziej wyjątkowa jest sytuacja pod Nanga Parbat, jednym z dwóch niezdobytych jeszcze zimą ośmiotysięczników, na który w tym samym czasie i tą samą drogą chcą wejść członkowie The North Face Nanga Parbat Expedition i Nanga Dream Justice for All.

Wyprawa na Nanga Parbat (fot. Simone Moro/The North Face Nanga Parbat Expedition)

Wyprawa na Nanga Parbat (fot. Simone Moro/The North Face Nanga Parbat Expedition)

Pod koniec zeszłego roku, jeszcze zanim na miejsce dotarły obie ekipy, wiele osób zastanawiało się jak układały się będą stosunki między nimi i czy nie dojdzie do wyścigu na szczyt.

Częściowej odpowiedzi na to pytanie udzielił Emilio Previtali z ekspedycji The North Face, pisząc w jednej ze swoich relacji:

Tutaj nie ma flag narodowych. Widzę tu jedną grupę entuzjastycznie nastawionych ludzi, pełnych pasji i zmotywowanych, która daje z siebie wszystko – każdy na własny sposób, z własnym pomysłem na wspinanie, we własnym stylu, stąpając twardo po ziemi, by osiągnąć wspólny cel. Dumę zostawmy na boku, gdy mówimy o ludziach i górach (tłum. Góry Książek)

Polacy pojawili się pod Naga Parbat wcześniej i systematycznie zaczęli pokonywać i zabezpieczać kolejne odcinki drogi. Po przybyciu na miejsce Simone Moro, Davida Goettlera i Emilio Previtalego obie wyprawy zaczęły ze sobą współpracować zarówno w ścianie, jak i w bazie.

Wyprawa na Nanga Parbat (fot. David Goettler/The North Face Nanga Parbat Expedition)

Wyprawa na Nanga Parbat (fot. David Goettler/The North Face Nanga Parbat Expedition)

Polacy to dobre towarzystwo i potrafią okazywać wdzięczność. To nie jest zbyt częste w górach. Być może nie mają zaplecza takiego jak wielu innych wspinaczy, ale są szczerzy i szczodrzy, znają swoje możliwości i mocne strony – pisze na thenorthfacejournal.com Moro, który jeszcze przed wyjazdem do Pakistanu mówił, że ma zamiar współpracować z drugą wyprawą.

Wyprawa na Nanga Parbat (fot. Emilio Previtali/The North Face Nanga Parbat Expedition)

Wyprawa na Nanga Parbat (fot. Emilio Previtali/The North Face Nanga Parbat Expedition)

Przez kilka ostatnich dni wszyscy wspinacze przebywali w bazie u podnóża Nanga Parbat, gdzie przeczekiwali załamanie pogody (więcej na ten temat pod adresem: http://www.thenorthfacejournal.com/nanga-in-winter-3-reasons-why-we-have-to-wait-patiently-at-basecamp/). Z najświeższych informacji przekazanych przez Previtalego wynika, że dziś Tomasz Mackiewicz i Paweł Dunaj dotarli do obozu 1. Jutro w górę ruszą także Moro i Goettler. W najbliższym czasie zapowiadane jest okno pogodowe, które mogłoby być szansą na dotarcie wyżej niż dotychczas. Przed obiema ekspedycjami jeszcze długa droga do szczytu i zagadka w postaci warunków jakie panują po drugiej stronie góry, którą wiedzie trawers przed kopułą szczytową.

Najświeższe informacje na temat sytuacji na Nanga Parbat znaleźć można na stronie: http://www.thenorthfacejournal.com/category/mountaineering/nanga-parbat-winter-expedition-2013/

Jacek Będkowski

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn