Sylwia Buczek debiutuje z liną na Weście

przez Administrator | Opublikowano 20 lutego 2014 12:33

Mocnym akcentem zakończyła swój wyjazd do hiszpańskiej Siurany zawodniczka SALEWA Team Polska, Sylwia Buczek (Salewa, MotionLab). W ostatni dzień pobytu udało jej się przejść Migranyę – wyceniony na 8b klasyk sektora L’Olla.

Mimo iż wcześniej wspinała się z liną w Polsce i regularnie startuje w edycjach Pucharu Polski w prowadzeniu, zimowy pobyt w Siuranie był pierwszym dla tarnowianki tego typu wyjazdem na „west”. Miał on na celu doskonalenie techniki i stanowił jeden z elementów przygotowań pod sezon boulderowy. Oprócz łatwiejszych dróg Sylwia postanowiła skupić się też na projekcie. Padło na Migranyę, czyli typowo wytrzymałościowo-siłowe 25 metrów wspinania z mocno boulderowymi, dalekimi przechwytami w pierwszej części i już łatwiejszą, jednak ciągle wymagającą pełnego skupienia końcówką.

Sylwia w Siuranie (fot. arch. Sylwia Buczek)

Sylwia w Siuranie (fot. arch. Sylwia Buczek)

Jak wspomina Sylwia:

Próby na „Migranya” rozpoczęłam w drugiej połowie wyjazdu. Bałam się, że mam za mało wytrzymałości, jednak okazało się, że wystarczyło w sam raz :-) Podczas prowadzenia koncentrowałam sie na tym, aby zajść jak najwyżej, a nie na tym, by za wszelką cenę skończyć drogę. Pierwszą połowę drogi przeszłam bardzo pewnie, natomiast trudne sekwencje w drugiej połowie pokonałam już na odlotach docierając w końcu do dobrych klam. Z nich od topu dzieliły mnie jeszcze tylko cztery ruchy i wiedziałam, że stamtąd już spaść nie mogę, więc dobrze wyrestowałam i skończyłam drogę. Linia bardzo mi sie podobała i nie ukrywam, że była dla mnie sporym wyzwaniem.

Migranya to pierwsza za granicą tak wymagająca droga na koncie Sylwii:

Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się przejść tak trudną drogę na właściwie pierwszym wyjeździe z liną na west. Celem wyjazdu była jak największa ilość wspinania po łatwych technicznych drogach, a „Migranyę” miałam potraktować jako test swoich możliwości. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że próbowałam do samego końca :-)  A zaraz po powrocie do Polski rozpoczynam kolejny etap treningów pod zawody Pucharu Świata.

Na ten sezon IFSC przygotowała osiem odsłon PŚ w boulderingu, które tradycyjnie już zwieńczy edycja w Monachium – tym razem jednak będzie ona miała charakter mistrzowski. Pierwsza edycja rusza już pod koniec kwietnia w chińskim Chongquin, w którym prawdopodobnie zobaczymy także Sylwię.

Monika Młodecka
Salewa PR

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn