Estado Critico 9a i Pati Noso 8c/+ dla Kamila Ferenca

przez Administrator | Opublikowano 24 lutego 2014 9:22

Nie mógł lepiej wykorzystać ostatnich dni swojego pobytu w Siuranie zawodnik SALEWA Team Polska, Kamil Ferenc (SALEWA, Rock Pillars, MotionLab), którego wykaz wzbogacił się właśnie o kolejne rewelacyjne przejścia – Estado Critico 9a i Pati Noso 8c+.

Obie drogi, znajdujące się na imponującej ścianie sektora El Pati, zdążyły już sobie zasłużyć na miano perełek Siurany. Pati Noso, czyli długą, 35-metrową linię biegnącą lewą częścią ściany powtarzali już tacy wspinacze jak Cédric Lachat, Jan Hojer czy David Firnenburg, a wśród polskich wspinaczy przejściem pochwalić się mogą Piotr Bunsch, Łukasz Dudek czy stały rezydent Cornudelli – Rafał Porębski. Prawie dwa lata temu droga doczekała się również pierwszego kobiecego przejścia, którego autorką jest oczywiście regularnie spędzająca zimy w Siuranie Francuzka Alizée Dufraisse. Do tego zacnego grona dołączył ostatnio również Kamil Ferenc, który z linią uporał się w jedyne dwa dni!

Kamil Ferenc na Estado Critico (fot. Kasia Berbeka)

Kamil Ferenc na Estado Critico (fot. Kasia Berbeka)

Pati Noso podzielić można na dwa zasadnicze pasaże: pierwszy to pionowy techniczny odcinek po małych i nie najlepszych stopniach, który kończy dalekie dynamiczne sięgnięcie do dobrego chwytu. Tam odbijamy w lewo, aby móc cieszyć się bardzo przyjemnym i estetycznym wspinaniem po średnich chwytach w lekkim przewieszeniu bez wyraźnych trudności, ale za to o wybierającym charakterze. Po dojściu do resta czeka na nas jeszcze balder z dalekimi loteryjnymi sięgnięciami w szczególności jeśli jesteśmy już trochę zmęczeni. Do końca drogi pozostaje jeszcze około 7 metrów wspinania w terenie za około 7b. Droga zajęła mi dwa dni pracy, z czego pierwszego dnia oddałem tylko jedną kontrolną wstawkę. Po reście udało mi się ją przejść w czwartej, ostatniej próbie dnia – mówi Kamil.

Szybki sukces na Pati Noso oraz wystarczająco daleka perspektywa powrotu do kraju skłoniły Kamila do spróbowania Estado Critico – linii słynnej głównie z zeszłorocznego onsightu Alexandra Megosa. Można by powiedzieć, że jak na „dziewiątkę a” droga cieszy się sporą popularnością – wśród jej pogromców znajdziemy bowiem wspinaczy takich jak Ramón Julian Puigblanque, Dani Andrada, Nicolas Favresse, bracia Jung, Silvio Reffo, Edu Marin, Magnus MidtbØ czy Sachi Amma. Z Polaków sukces na drodze zanotował do tej pory jedynie Łukasz Dudek.

Kamil Ferenc na kluczowym ruchu Estado Critico (fot. Kasia Berbeka)

Kamil Ferenc na kluczowym ruchu Estado Critico (fot. Kasia Berbeka)

Estado startuje wspólnie z Kalea Borroka po czym w połowie długości odbija w prawo. Wspólny start jest właściwie tylko rozgrzewką przed nadchodzącymi trudnościami. Po zejściu z początkowego odcinka i pokonaniu sześciu trudniejszych ruchów wchodzimy w zasadniczy balder polegający na bardzo dalekim sięgnięciu z podchwytu do trójki. Trudność tego ruchu polega na przytrzymaniu słabych chwytów, ustawieniu się na jeszcze słabszych stopniach i zdecydowanej bańce do chwytu, którego nie widać. Po szybkim reście ruszamy w dalszą część drogi biegnącą w niewielkim przewieszeniu. Cały czas musimy się  płynnie wspinać, ponieważ każde zawahanie może spowodować szybki swobodny lot – opisuje drogę Kamil.

Praca nad drogą zajęła krakowianinowi 3 dni oraz 6 prób:

Pierwsze dwa dni miały na celu dokładne zapatentowanie sekwencji oraz dopracowanie wszystkich szczegółów. Plan zakładał, że po reście spróbuję oddać pierwszą normalną wstawkę w drogę, żeby zobaczyć, czy w ogóle jest sens inwestować w nią czas… Już w pierwszej próbie okazało się, że jestem w stanie podołać wyzwaniu, bo prawie utrzymałem trójkę w kluczowej sekwencji. Sam się zdziwiłem, ale już następna próba tego dnia była tą szczęśliwą, w której nie dość, że udało mi się utrzymać „bańkę” to jeszcze przejść do końca nie spadając z górnych partii drogi.

Nagroda po przejściu drogi (fot. Kasia Berbeka)

Nagroda po przejściu drogi (fot. Kasia Berbeka)

Jest to druga „dziewiątka a” w dorobku Kamila, który jesienią ubiegłego roku pokonał San Ku Kai znajdującą się we francuskim Entraygues. Zawodnik SALEWA Team Polska zostaje w Cornudelli i okolicach jeszcze przez trzy dni.

Monika Młodecka

Salewa PR

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn