4Deserts, czyli wyzwanie tysiąca kilometrów. Startują też Polacy!

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 07 lutego 2014 10:28

Sahara, Gobi, Atacama i Antarktyda, w jednym sezonie, biegiem. Nie, to nie scenariusz filmu sensacyjnego, a przedsięwzięcie sportowe, które po raz pierwszy stanie się udziałem Polaków. Andrzeja Gondka, Daniela Lewczuka, Marka Wikierę i Marcina Żuka czeka sezon ekstremalnych wyzwań – od skwierczących upałów Jordanii po mrożące wiatry Antarktydy, czyli 4Deserts.

Idea 4Deserts to pozorne szaleństwo – zakłada przebiegnięcie czterech pustyń, a precyzyjniej – czterech najbardziej nieprzyjaznych ludziom miejsc na świecie – w jednym sezonie.

4Deserts, czyli wyzwanie tysiąca kilometrów

4Deserts, czyli wyzwanie tysiąca kilometrów (fot. RacingThePlanet)

sh334

sh3332

Począwszy od Sahary cykl 4Deserts zabiera uczestników na krańce świata – chińska pustynia Gobi, chilijska Atacama i, na sam koniec, Antarktyda.

Każda lokacja to 250 kilometrów na własnych nogach w ciągu siedmiu dni. Czterokrotne znalezienie się na mecie każdej z imprez w jednym sezonie gwarantuje ekskluzywne miejsce w gronie 4Deserts Grand Slam (Wielki Szlem). Ekskluzywne, bo w dziesięcioletniej historii pustynnych wyścigów do klubu weszło zaledwie 28 osób.

W tym zestawieniu nie ma żadnego Polaka – wyjaśnia Marcin Żuk, jeden ze śmiałków mierzących się z 4Deserts. – Ale nasza motywacja do podjęcia takiego katorżniczego wysiłku w skrajnie nieprzyjaznych miejscach, to przede wszystkim wyzwanie, sprawdzenie się, zmierzenie z legendą turnieju czterech pustyń.

Zwykli ludzie i niezwykłe wyzwanie

Lokacje, dystans, warunki pogodowe – to jedne z elementów składowych legendy 4Deserts, ale w świat idą one w cieniu historii normalnych ludzi podejmujących niecodzienne wyzwanie. Listy startowe pustynnych ultramaratonów z rzadka bowiem stają się przedmiotem zainteresowania zawodowców.

4Deserts, czyli wyzwanie tysiąca kilometrów

4Deserts, czyli wyzwanie tysiąca kilometrów (fot. RacingThePlanet)

To amatorzy, pasjonaci biegania, prowadzący normalny tryb życia stanowią większość uczestników 4Deserts – opisuje Żuk, wskazując, że w kilkuletniej historii cyklu jedynie garstka znanych nazwisk ze świata profesjonalnego sportu pojawiła się na pustynnych trasach.

Dean Karnazes – amerykański ultras z bagażem rekordów na dystansach od 100 mil wzwyż, zwyciężył w generalnej klasyfikacji cyklu w 2008 roku. Dwa lata później pustynne imprezy wygrał ze zdecydowaną przewagą Ryan Sandes, utytułowany długodystansowiec z RPA. Tym samym lista wielkich nazwisk w zasadzie kończy się. W edycji 2010 triumfował hiszpański strażak i doktorantka z Niemiec.

4Deserts

4Deserts (fot. RacingThePlanet)

BD3C1484

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn