Żyje się tylko raz – rozmowa z Leo Houldingiem

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 14 stycznia 2014 15:03

Leo Houlding – gwiazda filmu górskiego i specjalista od wielkich ścian w najdalszych zakątkach świata w jednym. Co go pociąga we wspinaniu, kto go inspiruje, w jaki sposób wygrał z… Jeremym Clarksonem w Top Gear? O tym wszystkim opowiedział nam podczas 11. Krakowskiego Festiwalu Górskiego. O festiwalowej prelekcji Brytyjczyka można przeczytać TUTAJ.

Leo Houlding (fot. leohoulding.com)

Leo Houlding (fot. leohoulding.com)

Anna Orłowska: Zaczynając od pytania nieco trywialnego – jak narodziła się Twoja pasja do wspinania?

Leo Houlding: Pochodzę z Lake District, który jest rejonem wspinaczkowym. Dość szybko zorientowałem się, że nie trzeba podróżować zbyt daleko, żeby odnaleźć prawdziwą przygodę; wystarczy wspiąć się na 10-metrowy klif i już można ją przeżyć. Tak to się właśnie zaczęło.

Wspinasz się od 1990 roku; co motywuje Cię przez cały ten czas?

Chcę zwiedzać świat, jestem dość ambitny i uwielbiam wielkie wyzwania. Poza tym lubię robić szalone rzeczy z szalonymi ludźmi w dzikich i niedostępnych miejscach.

Houlding na Mt. Asgard (fot. Alastair Lee)

Houlding na Mt. Asgard (fot. Alastair Lee)

Wiele osób nazywa Cię właśnie szalonym, uważasz że odrobina szaleństwa potrzebna jest w trakcie wypraw, w których bierzesz udział – czy może wystarczy „tylko” odwaga?

Żyje się tylko raz. Myślę, że prawdziwym szaleństwem jest nie jechać w te wszystkie niesamowite miejsca, w których sama twoja obecność daje wielką moc, a tym bardziej − ekscytujące jest wspinanie tam, czy wykonywanie skoków B.A.S.E. Wbrew pozorom, przywiązujemy wielką wagę do bezpieczeństwa, choć dla niektórych pewnie tak to nie wygląda. Przez cały czas staramy się ograniczyć ryzyko, bo to, co robimy samo w sobie jest niebezpieczne, nie chcemy tego czynić jeszcze bardziej ryzykownym. Pewnie z powodu tej dbałości o każdy szczegół nie mieliśmy dotychczas na żadnej wyprawie poważniejszych problemów.

Leo Houlding na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojtek Lembryk/KFG)

Leo Houlding na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojtek Lembryk/KFG)

Czy ktoś szczególnie Cię inspiruje?

O tak! Bardzo wielu ludzi. Głównie brytyjscy pionierzy wspinania – m.in. Doug Scott, z tłumnych lat 70. – Alex MacIntyre, Al Rouse, obaj zginęli tragicznie. Współcześnie jedną z moich największych inspiracji jest Johnny Dawes, z którym wspinałem się bardzo dużo jako dziecko. W nowej generacji wspinaczy zadziwia mnie Adam Ondra, który osiągnął poziom trudności, o którym nie myślałem, że zostanie kiedyś osiągnięty.

Adam Pustelnik i Leo Houlding w oczekiwaniu na prelekcję na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojtek Lembryk/KFG)

Adam Pustelnik i Leo Houlding w oczekiwaniu na prelekcję na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojtek Lembryk/KFG)

Przed filmowym wywiadem z Anną Orłowską (fot. Olek Urbański)

Przed filmowym wywiadem z Anną Orłowską (fot. Olek Urbański)

Jak ważną rolę podczas Twoich wypraw odgrywa sprzęt? Czy postęp, jaki nastąpił w tej dziedzinie, uważasz za znaczący dla rozwoju wspinania?

Od 15 lat współpracuję z marką Berghaus, uczestniczyłem w projektowaniu odzieży, której potem używam na wyprawach. Myślę, że sprzęt i doświadczenie to czynniki decydujące o porażce bądź sukcesie przedsięwzięcia, bo nic więcej nie możesz ze sobą zabrać. Nie ma nikogo, kto cię uratuje w razie niebezpieczeństwa. Właściwie najważniejsze jest, żeby mieć ze sobą cały potrzebny sprzęt i ani jednej rzeczy zbędnej.

Obecnie wszystko jest dużo lżejsze i to jest chyba najistotniejsza zmiana – oczywiście łatwiej jest, kiedy podczas wspinania dźwigasz 5 kg zamiast 15. Podobnie jest choćby z karabinkami – kiedy wspinaliśmy się w Antarktyce, mieliśmy ich ze sobą tysiące, oszczędność nawet 10 g na każdym robiła olbrzymią różnicę podczas transportu.

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn