Wspinanie zawsze jest trochę nierozsądne – rozmowa z Rafałem Sławińskim

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 09 stycznia 2014 14:11

Podczas wspinania musisz czasem podjąć decyzję, że świadomie rezygnujesz z pełnej kontroli, że idziesz, choć wiesz, że nie panujesz w pełni nad sytuacją. Są dwa wyjścia: albo się wycofasz, albo to zaakceptujesz – mówi Rafał Sławiński dla Outdoor Magazynu.

Rafał Sławiński (fot. Lesław Włodarczyk)

Rafał Sławiński (fot. Lesław Włodarczyk)

Z Rafałem Sławińskim, wybitnym wspinaczem, alpinistą i eksploratorem, mieliśmy okazję porozmawiać podczas 11. Krakowskiego Festiwalu Górskiego. Naszą bardzo przyjemną rozmowę Rafał rozpoczął anegdotką…

Rafał Sławiński: Zaczepił mnie dziś dziennikarz Polskiego Radia. Nie szukam rozgłosu, ale mimo wszystko zrobiło mi się miło. Padło pytanie: „Nie widział pan pana Bieleckiego?” (śmiech)

Karolina Szymańska: Informacje o Krakowskim Festiwalu Górskim pojawiły się w mediach z największym nasileniem po panelu dotyczącym Broad Peaku i Polskiego Himalaizmu Zimowego… Od wielu miesięcy to gorący temat.

Media podniecają się, kiedy jest tragedia i śmierć.

To fakt, sukces pojawia się w mediach przez krótką chwilę, jeżeli w ogóle. A jak to wygląda w Kanadzie? Podejrzewam, że zmagacie się z podobnymi problemami.

W Polsce i tak jest nieźle z rozpoznawalnością wspinania. Nawet przeciętny człowiek będzie wiedział, kim byli Kukuczka i Rutkiewicz. Aktualnie zainteresowanie budzi Broad Peak. W Kanadzie natomiast ludzie nie wiedzą zupełnie nic, zero. W Ameryce Północnej jest to sport funkcjonujący gdzieś na uboczu. Szczególnie wspinanie alpejskie nie istnieje w świadomości ogółu. W masowej wyobraźni funkcjonuje przede wszystkim Everest.

Prelekcja Rafała Sławińskiego na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Lesław Włodarczyk)

Prelekcja Rafała Sławińskiego na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Lesław Włodarczyk)

Próby zainteresowania nie dają efektu, nie rozbudzają tej ciekawości?

Za wejście na dziewiczy K6 West dostaliśmy z Ianem Welstedem nominację do nagrody National Geographic „2014 Adventurer of the Year”. Podczas jednego z wywiadów radiowych, już na koniec rozmowy dziennikarz zapytał mnie: „To co, teraz chyba Everest?”. Jakież było jego zdziwienie, kiedy powiedziałem, że zupełnie się tam nie wybieram i uważam to, co zrobiliśmy, za dużo bardziej interesujące. (śmiech)

W Polsce wspinanie, szczególnie sportowe, staje się modne i powoli przestaje być sportem elitarnym. Coraz częściej widać je w reklamach i serialach. Jak to wygląda w Kanadzie?

Wspinanie sportowe rzeczywiście jest popularne, ale najwięcej ludzi wspina się na panelu. Są nawet tacy, którzy poza panel w ogóle nie wychodzą. Pojawiła się też dość ekspansywna moda na bouldering. Nie ukrywam, że dla mnie może on być środkiem do rozwoju wspinaczkowego, ale sam w sobie nie jest zbyt atrakcyjny. Każdy oczywiście robi swoje, ale mam kolegów, którzy jadą do Afryki Południowej, Francji czy Szwajcarii i nawet nie biorą liny… Trudno to zrozumieć. (śmiech)

Bouldering Cię nie interesuje?

Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7

Wyświetlam 2 komentarze
Dodaj swój komentarz
  1. […] pięciu dni na dotarcie do wierzchołka i jeszcze jeden na zejście. (zapraszamy do lektury wywiadu z Rafałem Sławińskim – […]

  2. […] Więcej o Rafale Sławińskim i jego przejściu możecie przeczytać w naszym wywiadzie z tym wybitnym wspinaczem – TUTAJ. […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn