Szpik Na Szczyt – wyprawa na Kilimandżaro

Aneta Żukowska | niedziela, 5 sty 2014

Wyprawa na Kilimandżaro (5 895 m. n.p.m.) „Szpik Na Szczyt”, organizowana przez Fundację „Przeciwko Leukemii”, to pierwsza w historii tej góry wyprawa, w której wezmą udział osoby wyleczone z białaczki przeszczepieniem szpiku. Towarzyszyć im będą dawcy szpiku oraz lekarze transplantolodzy, którzy na co dzień przygotowują pacjentów do transplantacji i przeszczepiają im komórki macierzyste.

Lekarze ci opiekują się pacjentami w tym najtrudniejszym dla chorego czasie. W czasie tej wyprawy wszyscy będą tacy sami – profesorowie transplantolodzy, wspaniali dawcy i osoby po przeszczepie szpiku. Wyprawę wspomagać będzie grupa wolontariuszy.

Kilimanjaro (fot. Szpik na szczyt)

Kilimanjaro (fot. Szpik na szczyt)

Wyprawa Szpik na szczyt ma pokazać codzienne „Kilimandżaro” wszystkich osób biorących w niej udział: chorych na białaczki później biorców szpiku, dawców oraz lekarzy. Ma udowodnić, że życie po przeszczepie może wyglądać tak samo, jak przed chorobą, że przeszczep daje życie i pozwala na zdobywanie kolejnych szczytów: w życiu, w pracy, a nawet szczytu o wysokości 5 895 m – mówi Monika Sankowska, z Fundacji „Przeciwko Leukemii”. – Dla dawców jest to możliwość spojrzenia na ludzi, którym uratowali życie z innej perspektywy, ale być może też dalszego wsparcia …Wyprawa ma również na celu zintegrowanie różnych środowisk – lekarzy, często Profesorów, dawców i ich biorców – poprzez wspólne zdobycie szczytu. Bardzo ważnym celem jest Fundację jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na problemy związane z transplantologią w Polsce, na niedoskonałości systemu i wadliwą ustawę o przeszczepianiu – dodaje Monika Sankowska.

logo_szpik2

Pomysłodawczynią wyprawy jest wybitna himalaistka Anna Czerwińska. – Gdy udało mi się wreszcie zostać dawcą prawdziwym, zrealizowanym, natychmiast pomyślałam, że świetnie byłoby poznać biorczynię i zabrać ją w góry. Powiedziałam o tym pomyśle Monice Sankowskiej z Fundacji „Przeciwko Leukemii” i postanowiłyśmy zrealizować go na większą skalę i zorganizować wyprawę, w której wezmą udział dawcy i biorcy szpiku. Dlaczego Kilimandżaro? To najwyższa góra Afryki, postrzegana przez wielu jako szczyt marzeń, jego zdobycie jest dużym osiągnięciem dla każdego - mówi himalaistka.

Nad wyprawą od strony organizacyjnej czuwa Tomasz Kobielski.

Kilimandżaro to góra dość łatwa techniczne, jeśli jesteśmy przygotowani, nie należy się jej obawiać – mówi Tomasz Kobielski, doświadczony wspinacz i właściciel agencji wyprawowej Adventure24.pl, która organizuje zaplecze logistyczno-techniczne wyprawy. – Dla wyprawy Szpik Na Szczyt wybraliśmy drogę Machame w wersji 7-dniowego trekkingu. Zapewnia to optymalne warunki aklimatyzacji, bezpieczeństwo i przy odrobinie szczęścia możliwość wejścia na szczyt dla wszystkich uczestników wyprawy. Każdy z członków grupy będzie miał szansę na odpowiedni odpoczynek, co mamy nadzieję zapobiegnie rozdzielaniu się grupy i umożliwi zrealizowanie jednego z założeń wyjazdu, to jest integracji i współpracy. Na drodze do szczytu zaplanowanych jest 5 obozów. Każdego dnia pokonujemy od 500 do 900, a w samym ataku szczytowym nawet ok 1400 metrów w pionie, więc mimo faktu, że góra nie jest trudna technicznie trzeba bardzo uważać na właściwą aklimatyzację do wysokości. Całość jest tak zorganizowana, że uczestnicy skupiają się przede wszystkim na wędrówce pod naszym okiem oraz doświadczonych lokalnych przewodników, natomiast obok działa całe zaplecze techniczne: tragarze, obsługa kuchenna i zaopatrzenie – zapowiada.

W styczniu warunki atmosferyczne w tym regionie są bardzo korzystne. Zazwyczaj nie pada deszcz, zaś na samym szczycie o poranku nie ma chmur i można podziwiać piękne widoki.

Kilimandżaro jest symbolem szczytu, jaki udaje się osiągać każdego dnia. Symbolem zwycięstwa w walce z panią urzędniczką, która nie mając ani odpowiednich kompetencji, ani wykształcenia chce decydować o ludzkim życiu. Kilimandżaro jest symbolem wspaniałych ludzi, którzy mogą się wzajemnie wspierać w osiągnięciu szczytu, który w tym przypadku jest ratowaniem życia. Wszędzie tam gdzie wniesiemy swój szpik, może być nasz szczyt – wyjaśnia Monika Sankowska.

Honorowymi patronkami wyprawy są Anna Czerwińska i Martyna Wojciechowska.

Martyna Wojciechowska i Anna Czerwińska (fot. Szpik na szczyt)

Martyna Wojciechowska i Anna Czerwińska (fot. Szpik na szczyt)

Wyprawa planowana jest w dniach 15-26 stycznia 2014 roku. Więcej informacji o wyprawie: www.SzpikNaSzczyt.pl

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz użyć tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 




Outdoor Magazyn