4Żywioły – od strony wspinaczkowej i sprzętowej. Rozmowa z Marcinem „Yeti” Tomaszewskim – wspinaczem i projektantem dla marki HiMountain

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 20 stycznia 2014 17:12

Z Marcinem „Yeti” Tomaszewskim – wspinaczem i projektantem najnowszej kolekcji 4Żywioły marki HiMountain rozmawiamy o tworzeniu odzieży i sprzętu outdoorowego oraz o nowych wyzwaniach wspinaczkowych i zawodowych.

Marcin "Yeti" Tomaszewski (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

Marcin „Yeti” Tomaszewski (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

Aneta Żukowska: Od kiedy współpracujesz z marką HiMountain jako ambasador marki?

Marcin Tomaszewski: Współpracę podjęliśmy na początku 2009 roku. W 2013 wraz z pierwszym egzemplarzem kurtki „Bushido” określiliśmy moje stanowisko.

Wiele historii związanych z tworzeniem produktów outdoorowych zaczynało się właśnie od wiedzy zdobytej najpierw podczas użytkowania sprzętu i odzieży. Tak też jest u Ciebie. Jak sądzę, przede wszystkim jesteś wspinaczem, dopiero potem projektantem. Jak ta przygoda z projektowaniem się u Ciebie zaczęła? Opowiedz jak wyglądała kolekcja „Geronimo, odzież extremalna” z 1998 roku? 

Pierwsze projekty Marcina Tomaszewskiego w ramach firmy „Geronimo, odzież extremalna” (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

Pierwsze projekty Marcina Tomaszewskiego w ramach firmy „Geronimo, odzież extremalna” (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

Praktyczne zastosowanie odzieży określa jej byt na rynku, ulicach oraz w górach. Przed wprowadzeniem kolejnego egzemplarza zawsze należy przetestować go w naturze. Tak postępują profesjonalne firmy. Korzystają przy tym z osób, które uprawiając wyczynowo sport odkrywają ich słabe strony. W moim przypadku było trochę na opak. „Geronimo, odzież extremalna” była moją marką, którą stworzyłem na początku dla własnych potrzeb. Odzież, którą szyłem testowałem w Tatrach i innych górach Polski. Wytyczyłem w niej zimą m.in. „Ostatniego Mohikanina” na Kazalnicy Mięguszowieckie. Po jakimś czasie zdecydowałem się ruszyć z większą produkcją, która niestety została wypluta przez wypełniony chińskimi kocykami rynek. W pierwszych latach szyłem sam z pomocą rodziny, później zatrudniłem krawcową. Po materiał jeździłem pociągiem do firmy z podwarszawskich Janek.

Teraz wracasz do „korzeni” na profesjonalnym poziomie. Nazwa kolekcji HiMountain odnosi się do projektu alpinistycznego „4Żywioły”, którego realizację rozpocząłeś w 2009 roku. Wyjaśnijmy, że celem projektu jest wytyczenie nowych dróg w czterech rejonach górskich charakterystycznych dla każdego z żywiołów, czyli: Patagonia – Wiatr, Alaska – zimno, Ziemia Baffina –Woda, Wenezuela – Tropik. W ubiegłym roku udało Ci się wraz z Markiem Raganowiczem wytyczyć nową drogę „Bushido” na północno-zachodniej ścianie Great Trango Tower w Pakistanie. We wcześniejszych latach udało się zrealizować cele w Wenezueli i na Ziemi Baffina. W 2010 roku na Acopan Tenui powstała droga „Misterios, dwa lata później wytyczyłeś z Markiem Raganowiczem „Superbalance” na północnej ścianie Polar Sun Spire. W 2012 roku w zespole z Kubą Radziejowskim dokonałeś pierwszego polskiego przejścia zachodniej ściany Cerro Torre. Jakie masz najbliższe plany wspinaczkowe? Co będzie Twoim kolejnym celem?

Projekt 4Żywioły przechodzi obecnie wielką ewolucję, wciąż rozrasta się nie tylko na sferę górską, ale również zawodową. Bardzo się z tego cieszę, ponieważ mam dzięki temu możliwość pracy w obrębie sfer, które mnie pasjonują. Moje wspinanie przechodzi pewną metamorfozę. W zeszłym roku zamknąłem etap Big Wall. Wspomniane przez Ciebie drogi stanowią górną granicę przejść w tym stylu na świecie. Za wytyczenie drogi „Bushido” w Pakistanie telewizja internetowa EpicTV przyznała nam pierwsze miejsce z wszystkich dokonań na świecie w 2013 roku w kategorii Big Wall. Kolejny rozwój byłby jedynie małymi kroczkami, kosmetyką w zakresie stylu przejścia klasycznego większych odcinków terenu. Moim celem jest obecnie wspinanie w stylu alpejski. Drugi biegun. Szybkie wspinanie klasyczne bez poręczowania, wciąż duże ściany i nowe drogi. Najbliższymi projektami są nowa droga na Mount Dickey na Alasce z Dawidem Sysakiem w kwietniu oraz siedmiotysięcznik w Himalajach lub Karakorum z Januszem Gołębiem w październiku.

Bushido, nowa polska droga na ścianie Great Trango Tower w Pakistanie

Bushido, nowa polska droga na ścianie Great Trango Tower w Pakistanie

Marcin Tomaszewski na drodze Bushido (fot. Marek Raganowicz)

Marcin Tomaszewski na drodze Bushido (fot. Marek Raganowicz)

Marcin Tomaszewski i Marek Raganowicz na drodze Bushido (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

Marcin Tomaszewski i Marek Raganowicz na drodze Bushido (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

Gratuluję planów! Wracając do „Bushido”, w jakich ubraniach i z jakim sprzętem wspinałeś się na tej drodze?

Oczywiście w HiMountain – kurtka „Bushido” i  PrimaLoft „Kedar”. Jeśli chodzi o sprzęt, to sponsorowało nas kilka marek.

Tytułowe cztery żywioły, czyli wiatr, woda, zimno i tropik przełożą się na kolekcję HiMountain.  Jak to będzie wyglądało – czy będą to cztery oddzielne segmenty zaplanowane dla czterech różnych aktywności, czy będzie to może odzież górska przeznaczona na cztery różne warunki klimatyczne?

Podział odnosić się będzie do warunków klimatycznych, a w każdym z segmentów zawarte będą konkretne produkty. Na rynek produkty wchodzić będą stopniowo w 2014 roku. O nowościach informować będzie zarówno centrala HiMountain, jak i ja poprzez mój profil na Facebooku oraz stronę internetową.

HiMountain, kurtka Bushido projektu Marcina Tomaszewskiego

HiMountain, kurtka Bushido projektu Marcina Tomaszewskiego

bushido-kaptur

Z myślą o jakich użytkownikach tworzycie tę kolekcję?

Kolekcja skierowana jest dla osób aktywnych uprawiających sporty outdoorowe. Nie widzę również przeszkód, aby chodzić w niej po mieście lub do pracy.

Choć prace nad kolekcją wciąż trwają, część propozycji jest już dostępna, np. wspominana kurtka Bushido z eVentu o bardzo dobrych parametrach oddychalności i wodoszczelności. Z jakich produktów jeszcze składa się kolekcja?

Najlepiej będzie jeśli wymienię listę produktów, które już są dostępne lub pojawią się na przestrzeni najbliższych miesięcy. W kategorii WODA znajdują się: kurtka Bushido eVent DVL, spodnie Polar Sun Spire (w skrócie PSS), kurtka Trango Snow Patrol oraz spodnie z eVent-u – Mount Dickey. W kategorii ZIMNO: kurtka PrimaLoft 60 First Ascent, bluza Power Stretch Snow Dream, kurtka 4 Way Stretch Geronimo, czapka Power Stertch Summit, merino długi rękaw Approach, merino kalesony Approach, śpiwór PrimaLoft 100 Head Wall oraz śpiwór PrimaLoft 100 o budowie cegiełkowej – Partner. WIATR to: kurtka softshell Compressor, kurtka softshellowa z wstawkami z Power Stretch po bokach – Cerro Torre oraz spodnie softshell Ferrari. TROPIK jest złożony z luźnych, nylonowych spodni wspinaczkowych Misterios (nazwa drogi na Acopan Tepui), koszulki merino Wenezuela, bawełnianej koszulki Rest Day z różnymi grafikami oraz spodni z odpinanymi nogawkami DYNAM LITE Tepui. Cała kolekcja zostanie uzupełniona o plecak Mushroom – 40 litrów + 20 litrów komin, z wyjmowany stelażem i miękkimi plecami do zrolowania. Nazwa plecaka pochodzi od nazwy grzybów śnieżnych na szczycie patagońskich turni.

Kurtka Bushido w sklepie HiMountain (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

Kurtka Bushido w sklepie HiMountain (fot. arch. Marcin Tomaszewski)

bushido-kurtka

Czy Ty wymyślasz nazwy dla konkretnych produktów z kolekcji?

Tak, nazwy są moimi pomysłami. Odnoszą się do zjawisk, miejsc oraz dróg, których doświadczyłem w górach.

Do kiedy kolekcja powinna być kompletna i ukończona?

Kolekcja powinna być ukończona do końca roku. Co dalej? Zobaczę po kolejnej wyprawie, na pewno poproszę o kolejne zmiany. Z pewnością będę kierował się własnym doświadczeniem oraz pomysłami zrodzonymi w trakcie zimnych biwaków lub intensywnej wspinaczki.

Marcin Tomaszewski na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojciech Lembryk/KFG)

Marcin Tomaszewski na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojciech Lembryk/KFG)

Marcin Tomaszewski na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojciech Lembryk/KFG)

Marcin Tomaszewski na 11. Krakowskim Festiwalu Górskim (fot. Wojciech Lembryk/KFG)

Inspiracje i doświadczenie czerpiesz z własnych wspinaczkowych przygód. Jak wyglądają Twoje prace nad tą kolekcją?

Moja praca polega na spotkaniach z technikami i osobami odpowiedzialnym za materiały w siedzibie firmy oraz opracowywaniu nowych rozwiązań. Następnie na przekazywaniu swojej wiedzy oraz uwag dotyczących słabych stron danego egzemplarza. Posiadam konkretne oczekiwania od danego produktu i przekazuję je profesjonalistom, specjalizującym się przeprojektowywaniu konkretnych modeli.

Czy testujesz swoje projekty zanim wejdą na rynek?

Tak, zwykle otrzymuję prototypy do testowania w górach. Tak też było przypadku kurtki „Bushido”, w której wspinałem się na Great Trango Tower.

Czy użytkownicy, którzy już korzystają „w akcji” z tych produktów mogą się do Was, czyli Ciebie i firmy HiMountain, zwracać z uwagami?

Bardzo na to liczę, można przesyłać do mnie informacje zarówno droga mailową, jak i przez FanPage.

Co przede wszystkim bierzesz pod uwagę myśląc nad danym produktem – jakie elementy z Twojej perspektywy są najważniejsze w odzieży wspinaczkowej?

Minimalizm, wygoda, praktyczność. Odzież nie może ograniczać ruchów, zajmować dużo miejsca w plecaku, posiadać niepotrzebne dodatki. Jej zadaniem jest wsparcie nas w drodze do celu.

Z jakim materiałów szyte są te produkty? Na jakie technologie postawiliście?

Korzystamy z laminatów marki eVent, ociepliny PrimaLoft, a także tkanin softshellowych, wykonanych z wełny merino, z Polartec Power Stretch oraz Dynam Lite.

Gdzie szyte są produkty z kolekcji 4Żywioły?

Przede wszystkim w Polsce, co mnie bardzo cieszy.

Póki co HiMountain nie wybiera się na rynki zagraniczne – jak jednak oceniasz tę kolekcję – czy miałaby szansę konkurować z zachodnimi, specjalistycznymi markami?

Z pewnością jest wiele marek, z którymi możemy konkurować. Nie chcę podawać konkretnych przykładów, ponieważ nie to jest dla mnie najistotniejsze. Czas pokaże jak się przyjmie kolekcja i jaki będzie jej poziom. Dla mnie ważniejsze jest zadowolenie użytkowników. Dlaczego Polska? Bo kolekcja szyta jest w Polsce i dla Polaków! Warto wspierać rodzimą markę. Miałem kilka propozycji zachodnich firm, z HiMountain pracuje mi się jednak najlepiej.

Jak z perspektywy użytkownika i projektanta w jednym oceniasz rynek outdoorowy w Polsce i to co proponuje dla wspinaczy?

Obecnie w zasięgu ręki mamy w zasadzie wszystko. Wiele dobrych marek, setki modeli. Kuszą kolorami, mniej cenami. Jedynym ograniczeniem może być stan naszego portfela.

Z jakimi markami jeszcze współpracujesz? Niedawno informowałeś, że dołączyłeś do międzynarodowego teamu marki CAMP.

W tym roku rozpoczynam współpracę z włoskimi markami CAMP oraz Cassin. Poza nimi stale sponsorują mnie Zamberlan i Monkey’s Grip. Jest też kilkanaście innych firm, które jednorazowo wspierają konkretne wydarzenie, czy wyprawę. Ich pełną listę można odnaleźć na moich stronach.

Rozwijasz swoją stronę internetową, pod koniec lutego uruchomisz również sklep OnLine HighLine z odzieżą HiMountain oraz sprzętem innych marek – stajesz się więc outdoorowym biznesmenem. Do tego zajmujesz się pracami na wysokościach, masz szkołę wspinania, organizujesz imprezy alpinistyczne (kiedy masz czas na trenowanie? ;). Jaki masz pomysł na swój sklep, czym chcesz żeby się wyróżniał spośród innych?

Pomimo zabiegania jestem osobą bardzo zorganizowaną. Znajduję poza wspomnianymi zajęciami również czas dla moich dzieci. Moja jedenastoletnia córeczka Maja zajmie się projektowaniem biżuterii z linek alpinistycznych dla dzieci. Nazwą tej kolekcji będzie „Kids 4 kids”. Kolekcję biżuterii ekstremalnej współtworzę z Sylwią Różycką, ceniona aktorką Teatru Polskiego w Szczecinie, która jest również moją życiową partnerką. Całość niedługo stworzy jednorodną masę, firmę z wieloma ujściami, która wbrew pozorom ma mi ułatwić wspinanie, wyprawy oraz odpoczynek. Jest to proces, który może potrwać nawet rok. Zawsze wiedziałem, że aby osiągnąć cel w górach, należy na początku zabezpieczyć bazę, czyli dom. Zacząć właśnie od firmy i sposobu zarobkowania na swoje potrzeby, dzieci oraz bliskich. Równoważnie utraconych w trakcie wyprawy zarobków jest niejednokrotnie sprawą kluczową, której niewykonanie może przekreślić najbardziej nawet ambitny cel. Trening jest dla mnie bardzo ważny, wpisuje się w mój tydzień tak jak inne życiowe obowiązki. Nie mogę sobie pozwolić na utratę formy, która obecnie jest na dość przyzwoitym poziomie :)

Czego Ci życzyć w nowym roku?

Zdrowia, spokoju, szczęścia dla mnie i przede wszystkim moich dzieci i bliskich. 

Tego Ci więc życzę! A także realizacji wspinaczkowych planów na Alasce, w Himalajach i Karakorum!

 ***

„Geronimo” – film dokumentalny o Marcinie Tomaszewskim. Zrealizowany został przez Państwową Wyższą Szkołę Filmową Telewizyjną i Teatralną w Łodzi. Reż. Leszek Dawid:

Wyświetlam 2 komentarze
Dodaj swój komentarz
  1. […] Marcin jest także współprojektantem kolekcji 4 Żywioły dla marki HiMountain, o czym można poczytać w rozmowie dla Outdoor Magazynu. […]

  2. […] liczących się na świecie przejść w 2013 r. (Zapraszamy do lektury wywiadu z Marcinem – TUTAJ oraz relacji z wyprawy – TUTAJ – […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn