Kilian Jornet vs rekord Andrzeja Bargiela na Elbrus Race

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 04 września 2013 12:35

Kilian Jornet potwierdził swój start w odbywających się 20 września zawodach Elbrus Race. Zmierzy się z rekordem trasy, ustanowionym przez Andrzeja Bargiela w 2010 roku. Czy będzie szybszy?

Ósma edycja zawodów Elbrus Race odbędzie się 20 września. Główny bieg w klasie „extreme” startuje z Azau na wysokości 2400 m n.p.m., a kończy się na najwyższym szczycie Kaukazu – Elbrusie, czyli na wysokości 5642 m n.p.m. Trasa ta mierzy blisko 13 km długości i ma 3242 m różnicy wysokości. Tylko najbardziej doświadczeni i zaaklimatyzowani zawodnicy mogą startować w tej kategorii.

elbrus

Dotychczasowy rekord trasy należy do Andrzeja Bargiela, który w 2010 roku pojechał na zawody w ramach programu Polski Himalaizm Zimowy. Bargiel osiągnął wtedy wspaniały wynik 3h 23 minut, łamiąc wcześniejszy rekord należącym do Denisa Urubko, który w 2006 roku trasę Elbrus Race przebiegł w niecałe 4 godziny.

Andrzej Bargiel na Elbrusie (fot. Monika Strojny)

Andrzej Bargiel na Elbrusie (fot. Monika Strojny)

Pamiętne zawody w 2010 roku, to także sukces Oli Dzik, która wówczas zwyciężyła wśród kobiet z wynikiem 5:04. Warto tu także przypomnieć relację Artura Hajzera „Elbrus Race 2010” oczami kierownika.

Artur Hajzer po ukończeniu biegu na 10 pozycji (fot. Monika Strojny)

Artur Hajzer po ukończeniu biegu Elbrus Race na 10. pozycji (fot. Monika Strojny)

Należy podkreślić, że trasa na Elbrus to nie jest stadionowa bieżnia. Występują tu wszystkie wysokogórskie zagrożenia i zjawiska: rozrzedzone powietrze, niskie ciśnienie, mróz, huragany, zagrożenia obiektywne i subiektywne związane z poruszaniem się w terenie górskim – lodowcowym. W pogodny i spokojny dzień wyniki mogą być znacznie lepsze. O idealne warunki jednak na Elbrusie trudno. W tym roku z/w na warunki (śnieżyca, burza, zadymka u góry i deszcz na dole) start był przeniesiony z 23 na dzień następny. 24 zdołano przeprowadzić wyścig pomimo b.silnego wiatru o sile 80 km/h i mrozu – pisał Artur Hajzer. – Wiadomość o wspaniałym wyniku i rekordzie Polaka błyskawicznie rozeszła się po dolinie Baksan, wśród miejscowych dla których Elbrus jest symbolem siły i wielkości ducha jak i w całym środowisku wspinaczkowym Rosji, Polski, Kazachstanu, Ukrainy, Europy Zachodniej i całego świata. Ci którzy są w stanie wbiec na Elbrus w tak fantastycznie krótkim czasie cieszą się w Rosji i na Kaukazie specjalnym respektem.

W tegorocznych zawodach zobaczymy Kiliana Jorneta, który realizuje swój projekt „Summits of my Life”, w ramach którego zdobywa biegiem najwyższe szczyty górskie, mierząc się z rekordami poprzedników. Niedawno pisaliśmy o jego niesamowitym wbiegnięciu  na mierzący 4478 metrów Matterhorn w czasie 2 godziny 52 minuty. Teraz będzie walczył z rekordem ustanowionym przez Andrzeja Bargiela. Trzymacie kciuki? :)

Kilian Jornet na Matterhornie (fot. summitsofmylife.com)

Kilian Jornet na Matterhornie (fot. summitsofmylife.com)

Strona zawodów: elbrusrace.com

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn