Pierwszy Bieg Ultra „Granią Tatr” – obyśmy spotkali się ponownie

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 20 sierpnia 2013 12:47

Trudno jest pisać o zawodach, których przygotowanie trwało prawie rok, a ostatni tydzień zlał się w jedną, tętniącą życiem i zmęczeniem jednocześnie – całość. Ale spróbować trzeba, bo to co zdarzyło się przez ten weekend, przerosło nasze najśmielsze oczekiwania…

Gran_tatr14

Na pomysł  biegu ultra w Tatrach wpadła Justyna w czerwcu ubiegłego roku. Machina ruszyła we wrześniu, gdy zawody weszły do finału konkursu Lider Animator i przyznano nam grant na organizację imprezy. Potem było kilka zawirowań z terminem, limitami itp. i ostatecznie zimą padła data 17 sierpnia 2013. Zapisy po reanimowaniu serwera trwały 6 minut, a my nie wiedziałyśmy, czy zawodnicy są tak szaleni, czy to my porywamy się z motyką na słońce. Ale robiłyśmy swoje i czekałyśmy na sierpień.

Czwartek 15 sierpnia – Niesamowici wolontariusze

W Zakopanem tłum, na wszystkich drogach dojazdowych korki, w mieście zapchane parkingi – zaczynał się długi weekend, szczyt sezonu. Zawodnicy pojawiali się pojedynczo, a nas czekała pierwsza niewiadoma – ilu wolontariuszy przyjedzie na odprawę? Przyjechali wszyscy, którzy się zadeklarowali, sala pękała w szwach, szefowie odcinków (ratownicy TOPR: Witek Cikowski, Michał Ślusarczyk  Mariusz „Gienek” Rogus, Marcin Sitarz) zrobili szkolenie swoim grupom, pozostali przygotowali się do obsługi punktów żywieniowych, startu, mety i biura zawodów.

gran_tatr9

W sumie – prawie 100 osób z całego kraju! Zakopiańczycy, ratownicy TOPR, biegacze, rodziny i znajomi  zawodników, nasze rodziny, uczestnicy naszego czerwcowego obozu. Spali po 2, 3 godziny na dobę, wychodzili o świcie w góry, czekali na skałach po kilka godzin do zamknięcia swoich punktów…  To im zawdzięczamy atmosferę i to, że zawody się odbyły!

Piątek 16 sierpnia – Czy damy radę?

Gdy cztery grupy wolontariuszy i ratowników ruszyły znakować trasę, otworzyłyśmy biuro zawodów. Już po godzinie było wiadomo, że nie wystartuje wszystkich 250 zgłoszonych, w sumie nie dotarło lub nie wystartowało z powodu kontuzji 13 osób. Prognozy pogody były dobre, odbieranie pakietów szło dość sprawnie i tylko z kilkuminutowym poślizgiem zaczęła się odprawa.

Bałyśmy się, że będą poważne wypadki, że dojdzie do konfliktów z turystami, których tego dnia jest w Tatrach najwięcej w całym roku, że nie zdążymy z punktualnością startu w grupach, że ktoś się zgubi, albo spóźni minutę na limit i będzie draka… O tym wszystkim było na odprawie, pytań nie posypało się tak wiele, więc założyłyśmy, że jest dobrze i poszłyśmy spać na godzinę lub wcale ;)

Sobota 17 sierpnia – Godzina zero…

Zbiórka na parkingu przed Hotelem COS o 2.30 rano, co 15 minut odjeżdżają busy na start. Tam czeka już ogródek startowy, który świetnie znają Zakopiańczycy z zawodów skitourowych – miejsce, gdzie przed startem wpuszczani są zawodnicy z zaakceptowanym wyposażeniem obowiązkowym. Ponieważ prognozy były dobre, wymagane były tylko min. kurtka przeciwwiatrowa, folia NRC, bandaż i opatrunek, czapeczka, czołówka czy mapa trasy. Poszło sprawnie, nikt nic nie zapomniał. Jeszcze widać było gwiazdy, ruszyli w mrok…

Gran_tatr11

gran_tatr10

gran_tatr36

gran_tatr38

gran_tatr34

gran_tatr33

gran_tatr32

Pierwszy zawodnik pojawił się na Hali Ornak chwilę przed 8 rano, co znaczyło, że pokonał pierwszy odcinek w nieco ponad 3 godziny. Bardzo szybko! Różnice przez start w grupach już zaczęły się niwelować i wiedzieliśmy, że zapas na rozstawienie sędziów i punktów bardzo się skurczył. Ale bez paniki.

Zawodnicy jedli i pili, najszybsi mało albo wcale, ale im bardziej rozciągała się stawka, tym chętniej korzystali z ciasteczek, bułek i owoców. Pierwsze wrażenia z trasy były pozytywne, nikt się nie zgubił, nikt nie poharatał na zbiegu z Wołowca, który był naszą zmorą. Niestety dwie osoby wycofały się z powodu odnowionej kontuzji, a 8 nie zmieściło się w limicie, ale ogólny bilans krzepił.

Jedziemy do Murowańca, a zawodnicy biegną na grań Czerwonych Wierchów. Robi się ciepło, żeby nie powiedzieć gorąco, prawie nie ma chmur. Punkt żywieniowy przed schroniskiem ściąga tłumy kibiców – naturalnie ustawiają się szpalerem i z niecierpliwością czekają na zawodników. Gdy wbiegają biją brawo, dopingują, cieszą się, pytają skąd biegną, dokąd, ile czasu i jak to możliwe, że w ogóle udaje im się tak szybko poruszać po Tatrach… A zawodnicy są zachwyceni – mówią nam, że takiego dopingu jeszcze na zawodach w górach nie mieli. I że turyści nawzajem się informują, co się dzieje, i że warto biegaczom zrobić więcej miejsca na szlaku. Stają, dopingują do wysiłku, pocieszają. Spisują się na medal i robią nam niesamowitą niespodziankę swoją postawą.

Gran_Tatr_1

Gran_Tatr2

Gran_tatr3

Gran_tatr4

Gran_tatr5

Niestety na zbiegu z Kasprowego, gdzie jest stosunkowo łatwo, a więc i szybko, dochodzi do pierwszych poważniejszych kontuzji: złamania przegrody nosowej (Michał to twardy zawodnik, więc mimo namowy naszej lekarki i krwawych śladów, nie schodzi z trasy i kończy zawody na 16. miejscu!). Ratownicy TOPR sprawnie znoszą też poszkodowanego ze skręconym kolanem do schroniska, a my nie notujemy w tym miejscu więcej poważnych interwencji.

Przychodzi popołudnie, pierwszy Przemek Sobczyk z Zakopanego już wbiegł na metę (niesamowity czas nieco ponad 9h!!!), zawody ukończyła już najszybsza kobieta Magda Łączak z Mielca (ósme miejsce w klasyfikacji generalnej). Tymczasem kilkanaście osób kończy w Murowańcu swoją przygodę z Tatrami – albo z powodu kontuzji, albo limitów. Ale spora grupa mimo postępującego zmęczenia i kryzysów, przełamuje się i idzie dalej. A czeka ich jedno z największych wyzwań, Golgota tego biegu – podejście na Przełęcz Krzyżne. W słońcu, stromo, po 50 km w nogach…

gran_tatr6

Gran_tatr7

Gran_tatr8

Gran_tatr12

Gran_tatr13

gran_tatr15

gran_tatr16

gran_tatr28

gran_tatr31

Chyba wszyscy czuli respekt przed potężnym podejściem i zbiegiem na stronę Pięciu Stawów, na szczęście rozsądek zwyciężył i nikt sobie krzywdy biegnąc w dół nie zrobił. Ale wiemy, że największe kryzysy przychodziły właśnie na Krzyżnem… Zbieg do Wodogrzmotów, trzeci limit trasy, kilka zawiedzionych osób, które nie zdążyły i „ostatnia” prosta do mety – prawie 19km przez las. Jeden z kibiców zrobił ciekawą statystykę i zanotował największe skoki w klasyfikacji między Halą Ornak a metą: Iwona Flaga (+74) i Aga Korpal (+36) oraz Jacek Pernet (+95) i Witold Władyka (+61). Finisze niektórzy mieli więc naprawdę imponujące!

Metę zamknęliśmy o godzinie 21.40 i do samego końca przybiegali zawodnicy, witani przez ekipę wytrwałych kibiców. Rozdaliśmy nagrody i jako ostatni opuściliśmy ciche Kuźnice około północy. Dopiero dziś, w poniedziałek, wróciliśmy do prawie normalnego funkcjonowania… 

Było warto, naprawdę warto!

Co rzuciło nam się w oczy to niezwykle ciekawe porównanie w stawce biegaczy górskich (ultra) ze skialpinistami i wspinaczami. W pierwszej „20” znalazło się aż pięcioro skialpinistów i dwóch świetnych wspinaczy, a zawody wygrał Zakopiańczyk. To sugeruje, że obycie na trudnych szlakach i w górach wysokich miało gigantyczne znaczenie. Cóż, dobrze, że w Tatry można przyjeżdżać przez cały rok i trenować.

Gran_tatr22

Gran_tatr21

Gran_tatr20

Gran_tatr23

gran_tatr24

gran_tatr25

Gran_tatr27

Mamy nadzieję, że pierwsza edycja nie była ostatnią i uda nam się uzyskać zgodę Tatrzańskiego Parku Narodowego na następne zawody. Podejrzewamy, że tak jak my, zawodnicy i kibice zrobią wszystko, żeby móc spotkać się w Zakopanem ponownie. Oby tak się stało.

Wystartowało 237 osób, ukończyło 172, w tym 15 z 22 kobiet. OGROMNE GRATULACJE!

gran_tatr30

gran_tatr29

Gran_tatr19

Gran_tatr18

Gran_tatr17

Najlepsi Mężczyźni:

1. Przemysław Sobczyk  (TG Sokół Zakopane/Dynafit Trail Team)       9:09:29
2. Salvador Calvo Redondo (Technica – Hiszpania)                               9:49:37
3. Józef Pawlica (Klub Mysia Górka)                                                         9:54:46

Najlepsze Kobiety:
1. Magda Łączak  (Salomon Suunto Team)                      10:38:53
2. Anna Figura (KW Zakopane)                              11:42:45
3. Sabina Giełzak (Inov8)                                        12:39:01

Więcej informacji oraz pełne wyniki dostępne na stronie: www.graniatatr.pl

Szczególne podziękowania składamy: Obstawie trasy – ratownikom TOPR i wolontariuszom, lekarzom zawodów Jadze Brzosko, Matyldzie Wrzesińskiej i Marcinowi Stopie i ratownikom medycznym, Justynie Sobowicz, Magdzie Okulicz i koordynatorce sędzinie ;) głównej – Dance Wojciechowskiej, właścicielom i pracownikom Schronisk na Hali Ornak i  Murowaniec na Hali Gąsienicowej, Marcinowi Bukowskiemu za profesjonalne mapy i profile, Przemkowi Matuszykowi za stronę internetową, Sylwi Krębuszewskiej z Piekarni Gałuszka w Żywcu i Paulinie Rzankowskiej z zakopiańskiej Samanty za pyszności w punktach żywieniowych, Marianowi Pędzimążowi za „nawadnianie” zawodników, Marcinowi Domitrz za piękne projekty buffa, koszulek i logotypu biegu, Klubowi UKA i Stowarzyszeniu Z Biegiem Natury za ekipy wolontariuszy, Adamowi Kleinowi z bieganie.pl, który wspierał nas od początku i zmontował świetny film, Firmom Poligraficznym Widmo z Zakopanego i Symptom z Nowego Targu za projekty i wykonanie plakatów, ulotek, map i numerów startowych, trail.pl za przygotowanie zapisów, Janowi Wierzejskiemu za dokumentację filmową, a w szczególności Sponsorom bez których nie odbyłaby się ta impreza: LOTTO – partner strategiczny, Eutelsat – zapewnił łączność satelitarną, Program Lider Animator oraz sponsorom sprzętowym: Salomon, Buff, Enervit, Sullis, Nikwax, trailrun.pl i Natural Born Runners. DZIĘKUJEMY!

Komitet Organizacyjny Biegu 

Monika Strojny

Justyna Żyszkowska

Jan Krzysztof

Mariusz “Gienek” Rogus

Partnerzy

media 

Pod_Patronatem_Outdoor_Magazyn

 

Wyświetlam 1 Comments
Dodaj swój komentarz
  1. […] Łączak zwyciężyła wśród kobiet w pierwszej edycji niedawno rozegranych zawodów – Bieg Ultra „Granią Tatr”. To oczywiście nie jedyny jej biegowy sukces – tych na koncie ma naprawdę wiele. Z Magdą […]

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn