Podniebna rywalizacja rozpoczęta – Red Bull X-Alps 2013

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 08 lipca 2013 17:11

Wystartowali! W niedzielę 7 lipca rozpoczęła się 10. jubileuszowa edycja paralotniarsko-wspinaczkowego wyścigu Red Bull X-Alps. 31 zawodników wyruszyło z zatłocznego placu Mozarta w samym sercu Salzburga, rozpoczynając wyjątkową przygodę. Wśród nich reprezentant Polski — Paweł Faron przemierzy 1 031 km w stronę Monako, pieszo lub na paralotni.

Na linii startu pojawiło się 31 zawodników (choć zakwalifikowało się 32) z 21 krajów. Na krótko przed rozpoczęciem Red Bull X-Alps 2013, Michael Gebert (Niemcy1) ogłosił, że wycofuje się z wyścigu ze względu na uporczywą kontuzję kostki.

Paweł Faron o 5 nad ranem podczas Red Bull X-Alps 2013 (fot. Red Bull)

Paweł Faron o 5 nad ranem podczas Red Bull X-Alps 2013 (fot. Red Bull)

7 lipca uczestnicy przebiegli przez starą dzielnicę miasta Salzburg, a następnie przekroczyli rzekę Salzach i wspięli się na mierzącą 1 287m górę Gaisberg. Po godzinie pierwszy na szczycie pojawił się słynący z niezwykłej wytrzymałości Toma Coconea (Rumunia). Powitały go wiwaty kibiców, którzy przyjechali wraz z nim. Jednak komitet wyścigu odkrył, że zboczył on z wyznaczonej trasy, w związku z czym nie otrzymał trofeum Gaisberg za zdobycie szczytu. Powędruje ono w ręce Thomasa Hofbauera (Austria3). Na trzecim miejscu uplasował się Michal Krysta (Czechy). Faworyt wyścigu Christian Maurer (Szwajcaria) dotarł na szczyt jako czwarty, ale jako pierwszy rozłożył swoją paralotnię i odleciał.

 

W niedzielne popołudnie zawodnicy starali się pokonać jak największy dystans, maksymalnie zbliżając się do kolejnego punktu kontrolnego – góry Dachstein (2 995 m), która leży 55 km w linii prostej od Salzburga. Pogoda sprzyjała lataniu; wiał umiarkowany północno-wschodni wiatr i większość zawodników przemierzyła sporą odległość. Drugi punkt kontrolny minęli dzisiaj rano.

Paweł Faron podczas zawodów Red Bull X-Alps 2013 (fot. Red Bull)

Paweł Faron podczas zawodów Red Bull X-Alps 2013 (fot. Red Bull)

Paweł Faron, mistrz paralotniarstwa z Żywca, pokonał wczoraj znaczny odcinek trasy na paralotni i dotarł do schroniska na wysokości 2200 metrów późnym wieczorem. Dziś już od 5:00 nad ranem ruszył w trasę.

Już dwa dni po zakończeniu ostatnich zawodów Red Bull X-Alps chciałem tu wrócić. Czułem niedosyt, bo wiedziałem, że niektóre rzeczy mogłem zrobić lepiej. Przez dwa lata ciężko trenowałem, teraz jestem gotowy. Na początku wyścigu staram się wycisnąć z organizmu tyle ile się da. Wstaję wcześnie, by ruszyć o piątej. Walczę do ostatnich minut. Ciężko przyzwyczaić organizm do takiego wysiłku. Będę szczęśliwy, jeśli uda mi się dotrzeć do Mount Blanc – komentuje Faron.

Według systemu Red Bull Mobile Live Tracking, który umożliwia śledzenie zawodników w czasie rzeczywistym na redbullxalps.com, Paweł Faron zajmuje obecnie 10 pozycję w rankingu na 31 startujących.

Minionej nocy dwóch zawodników – Christian Maurer (SUI1) i Thomas Hofbauer (AUT3) – skorzystało z opcji Night Pass, która pozwala na nocną wędrówkę. Polak woli nocną przepustkę zostawic sobie na czarną godzinę.

Co 48h ostatni zawodnik w stawce odpada z wyścigu i to może być właśnie dobry moment na uratowanie sytuacji – tłumaczy Faron.

O RED BULL X-ALPS

Szósta edycja najbardziej ekstremalnego wyścigu przygodowego świata — Red Bull X-Alps 2013 rozpoczyna się 7 lipca i będzie to. 31 uczestników z 21 krajów spróbuje pokonać mierzącą ponad

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn