Najtrudniejszy wyścig przygodowy świata już za miesiąc – Red Bull X-Alps

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 12 czerwca 2013 10:31

7 lipca w Salzburgu 32 zawodników z 21 krajów rozpocznie niezwykły wyścig paralotniarsko-wspinaczkowy. Wśród nich na linii startu stanie jedyny Polak w tych zawodach – Paweł Faron z Żywca. Red Bull X-Alps to wyczerpująca podróż, w ramach której uczestnicy muszą pokonać mierzącą ponad 1 000 km trasę, przez Alpy do Monako. Do dyspozycji mają jedynie paralotnię i własne nogi.

Ostatnie pół roku zawodnicy spędzili na dopracowywaniu taktyki, usprawnianiu sprzętu i swojej kondycji, tak aby zapewnić sobie możliwie najlepszy start w Red Bull X-Alps. Jest to wyścig jedyny w swoim rodzaju, wymagający i nieprzewidywalny. Zawodnicy walczą nie tylko z własnymi ograniczeniami, ale także z siłami natury.

Red Bull X-Alps (fot. Olivier Laugero)

Red Bull X-Alps (fot. Olivier Laugero)

Paweł Faron, jedyny Polak biorący udział w najbardziej ekstremalnym rajdzie przygodowym świata, obecnie znajduje się w okolicy Zugspitze (2962 m n.p.m.), góry leżącej na granicy Austrii i Niemiec. Właśnie tam przygotowuje się do swojego drugiego startu w wyścigu Red Bull X-Alps.

Paweł Faron (fot. Vitek Ludvik)

Paweł Faron (fot. Vitek Ludvik)

Do startu przygotowuję się w zasadzie od trzech lat, codziennie. Od trzech, włączając w to przygotowania do poprzedniej edycji Red Bull X-Alps 2011. Dla mnie ten wyścig to przede wszystkim ogromna przygoda. Zarówno przygotowaniom, jak i samym zawodom towarzyszy wiele emocji – komentuje Faron.

Za założenia w zawodach udział może wziąć każdy, kto potrafi latać na paralotni (posiada licencję pilota) i ma bardzo dobrą kondycję. Jednak zgłoszenia weryfikuje specjalna komisja wyścigu. Niezbędna jest też znajomość sprzętu alpinistycznego.

Start Red Bull X-Alps (fot. Red Bull)

Start Red Bull X-Alps (fot. Red Bull)

Sprzęt na Red Bull X-Alps różni się od zwykłego sprzętu paralotniowego. Jest dużo lżejszy. Uprząż, spadochron zapasowy i paralotnia jest zrobiona z dużo cieńszych materiałów. A to dlatego, że wszystko trzeba cały czas nieść ze sobą. Standardowy zestaw waży 20 kg, a mój plecak mniej niż 10. Sprzęt musi być też w pełni atestowany – tłumaczy polski zawodnik.

Dzięki rozwojowi technologii GPS i Red Bull Mobile Live Tracking, fani będą mogli śledzić wyścig na swoich smartfonach, tabletach oraz komputerach stacjonarnych, nie tracąc nawet jednej ekscytującej chwili wyścigu. Informacje pogodowe na żywo, mapy w 3D oraz statystyki zawodnicze będą aktualizowane na bieżąco.

O RED BULL X-ALPS

Red Bull X-Alps 2013 rozpoczyna się 7 lipca i będzie to szósta edycja najbardziej ekstremalnego wyścigu przygodowego świata. 32 uczestników z 21 krajów spróbuje pokonać mierzącą ponad 1 000 km trasę, prowadzącą przez Alpy z Salzburga do Monako, zaliczając 10 obowiązkowych punktów kontrolnych w jak najkrótszym czasie. Każdy kilometr musi zostać pokonany albo pieszo albo na paralotni.

To nadzwyczajne przedsięwzięcie odbywa się w jednym z najbardziej spektakularnych i jednocześnie najbardziej wymagających środowisk. Każdy zespół składa się z zawodnika i maksymalnie dwóch pomocników. Nie wolno korzystać z zewnętrznej ani technicznej pomocy. Zawodnicy mogą się ścigać od 5:00 rano do 22:30. Aby rywalizacja w 2013 roku była jeszcze ciekawsza, zawodnicy będą mogli skorzystać z opcji „Night Pass”, która umożliwi im pieszą wędrówkę nocą — jednorazowo i kosztem odpoczynku.

Do udziału w wyścigu wymagane jest doświadczenie paralotniarskie oraz niezwykła wytrzymałość i forma fizyczna – zawodnicy zwykle przemierzają nawet do 100 km dziennie. W 2011 roku rywalizację wygrał Christian Maurer (Szwajcaria), który pokonał trasę w 11 dni, 4 godziny i 22 minuty.

Więcej informacji o projekcie Red Bull X-Apls 2013 na www.redbull.pl oraz www.redbullxalps.com

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn