Hajzer i Kaczkan na Gaszerbrumach

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 21 czerwca 2013 13:34

Trwa wyprawa Artura Hajzera i Marcina Kaczkana, której celem jest zdobycie dwóch ośmiotysięczników Gaszerbrum I i Gaszerbrum II w jednym sezonie i przygotowanie do ewentualnych wypraw zimowych.

Z dwudniowym opóźnieniem himalaiści dotarli 19.06 do bazy wyprawy na lodowcu Abruzzi na wys. 5000 m. Karawana w zmiennych warunkach pogodowych zajęła 6 dni, a opóźnienie powstało na drodze pomiędzy Islamabadem a Skardu.

Duży Boeing 737 już na tej trasie nie lata. Po 30 latach eksploatacji wycofano go z użycia. Mala nowa maszyna zabiera tylko 40 pasażerów i jej loty są jeszcze bardziej uzależnione od pogody. Z lotów korzysta tylko elita elit, a więc nie my :). Droga lądowa szła nam jak po grudzie. Miejski agencyjny kierowca nie radził sobie z Karakorum Highway. Nawaliła pompa paliwowa i zamiast jednego dnia jechaliśmy prawie trzy.

Kaczkan_Hajzer

W bazie jesteśmy pierwsi i jedyni. Niezmęczeni jeszcze turystami, stacjonujący obok wojskowi przywitali nas z iście polską gościnnością tak, jakby to była wyprawa i sezony zimowy – wróciły wspomnienia.

Pojutrze 21.06 ruszamy poręczować sobie icefall, a potem zakładać jedynkę.

Dużą trudnością techniczną jak dotąd są bardzo wysokie temperatury – zaliczyliśmy już udar cieplny i oparzenie warg – ale poza tym „all ok”.

Wyprawa zorganizowana jest przez PZA i nie korzysta ze wsparcia publicznego. Finansowana jest ze środków sponsorów i własnych uczestników.

Źródło: PZA

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn