Kuchnia trzech kultur – nieznane oblicze Szwajcarii

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 19 kwietnia 2013 8:59

Niewielki kraj w Alpach zaskakuje nie tylko narciarzy i miłośników wysokogórskich wycieczek. Sąsiedztwo pięciu krajów spowodowało, że Szwajcaria wytworzyła bogatą tradycję kulinarną.

Większość z nas słysząc o Szwajcarii myśli o precyzyjnych zegarkach, scyzorykach i bankach. Niewiele osób kojarzy ten górzysty kraj z kuchnią. Tymczasem Szwajcaria z roku na rok przyciąga coraz więcej osób, szukających nie tylko aktywnego wypoczynku w Alpach, ale również rozkoszy podniebienia. Pełny przekrój kulinarnej tradycji Szwajcarii najlepiej widać w kantonie Graubünden, znanym w Polsce jako Gryzonia.

Gryzonia-(5)

To największy i najdalej wysunięty na wschód region Szwajcarii, położony na pograniczu Włoch, Austrii i Liechtensteinu. Gryzonia słynie z malowniczych alpejskich krajobrazów, znanych kurortów (Davos, St. Moritz) oraz aż trzech obiektów, wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Są nimi benedyktyński klasztor św. Jana, Uskok Glarus oraz kolej Bernina Express.

Kuchnia trzech kultur

Stolicą Gryzonii, a zarazem najstarszym miastem Szwajcarii jest niewielka miejscowość Chur. To tutaj od stuleci krzyżują się szlaki handlowe. Fakt ten w połączeniu z sąsiedztwem trzech państw sprawiły, że kuchnię regionu zwykło określać się mianem kuchni trzech kultur.

Znakiem rozpoznawczym Gryzonii są niewielkie restauracje i gospody. Goście mają okazję spróbować w nich potraw, czerpiących z kuchni włoskiej, niemieckiej i romańskiej. Na talerzu, obok wykwintnych dań, można znaleźć przysmaki wywodzące się z dawnej chłopskiej kuchni. Jest ona na nowo interpretowana i podawana w zaskakującej odsłonie. Wyraźne wpływy sąsiednich państw oraz przywiązaniem do kulinarnej tradycji regionu powodują, że kuchnię Gryzonii często określa się jako połączenie haute cuisine, czyli tzw. „kuchni wysokiej” z cucina povera (włos. „biedna kuchnia”).

Gryzonia-(3)

Na pierwszy rzut oka taki mariaż może wydawać się nieco ryzykowny. Jednak umiejętności kucharzy, serwujących swoje dania w Gryzonii, są doceniane przez najbardziej uznane przewodniki kulinarne świata. Jednym z nich jest francuski Gault et Millau, od 1929 r. przyznający punkty najlepszym restauracjom, czy dobrze znany Przewodnik Michelin. Według serwisu pl.graubuenden.ch, wiele lokali w regionie może pochwalić się wysokimi notowaniami w tych publikacjach. Dla porównania warto dodać, że dotychczas tylko jedna polska restauracja znalazła się w Przewodniku Michelin, zdobywając gwiazdkę.

Przysmaki dla alpinistów i miłośników wina

Wśród specjałów Gryzonii należy wymienić Bündnerfleisch. To suche mięso wołowe, produkowane według tradycyjnego przepisu, często serwowane jako zakąska. Mięso jest pozbawiane tłuszczu i włókien, zanurzane w winie i przyprawiane solą, cebulą i specjalnym zestawem alpejskich ziół. Tak przygotowane partie suszy się od 3 do 5 tygodni w temperaturze bliskiej temperaturze zamarzania, a następnie na wolnym powietrzu. W efekcie Bündnerfleisch zyskuje subtelny smak i jest podawane z chlebem, krojone w bardzo cienkie plasterki lub w zupie, pokrojone w paski lub małe kosteczki.

Potrawą bliską podniebieniom turystów z Polski jest Capuns. Przypomina nieco faszerowane gołąbki, jednak zamiast kapusty, używa się liści boćwiny. Capuns są wypełnione masą na bazie mąki, jajek, mleka i różnych dodatków. Najczęściej można spotkać ser, chleb lub suszone wędliny, wytwarzane tradycyjnie w Gryzonii. Zawinięte w liście „gołąbki” gotuje się lub zapieka, dodając bulion i podaje polane śmietanowym sosem.

Strony: 1 | 2 | 3

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn