Gdzie wybrać się na skitoury w Polsce?

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 15 kwietnia 2013 13:48

Choć w polskich górach wciąż jeszcze króluje narciarstwo zjazdowe, żeby zasmakować turystyki narciarskiej wcale nie trzeba wybierać się w Alpy. Tras do jej uprawiania u nas nie brakuje. Najwięcej skitourowych możliwości znajdziemy w Tatrach, ale i w Bieszczadach czy Karkonoszach na fokach można się porządnie zmęczyć.

Tatry

To bez wątpienia miejsce numer jeden na skitourowej mapie Polski. Zimą w Tatrzańskim Parku Narodowym narciarzy obowiązuje letnie oznakowanie szlaków.

Tatry zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie doskonale nadają się na skitoury (fot. Piotr Sztaba/PZA)

Tatry zarówno po polskiej, jak i słowackiej stronie doskonale nadają się na skitoury (fot. Piotr Sztaba, instruktor PZA)

Poruszając się po górach na nartach trzeba jednak pamiętać, że część tras (ze względu na zagrożenie lawinowe) zmienia w zimie przebieg. Dlatego bardzo przyda się dobra znajomość terenu z letnich wycieczek.

Jednym z najpopularniejszych miejsc na wycieczki na fokach jest rejon Hali Gąsienicowej – to dobre miejsce na początek skitourowej przygody w Tatrach. Przy dobrych warunkach śniegowych łatwo się tu dostać równo nachylonym szlakiem (przez Boczań i Skupniów Upłaz) z Kuźnic.

Schronisko PTTK „Murowaniec” na Hali Gąsienicowej (fot. Aneta Żukowska)

Schronisko PTTK „Murowaniec” na Hali Gąsienicowej (fot. Aneta Żukowska)

Wygodną bazą dla narciarzy jest tu schronisko „Murowaniec”. Stąd wybrać się można nad Czarny Staw Gąsienicowy, na Przełęcz Karb czy choćby na Kasprowy Wierch i Beskid. To dobre rozwiązanie dla osób, które nie mają jeszcze wprawy w zjazdach poza trasą – na dół dostać się można na przykład Kotłem Goryczkowym i nartostradą aż do Kuźnic. Ale i dla ambitniejszy rejon Hali Gąsienicowej ma wiele do zaoferowania. Warto polecić na przykład wyjście na przełęcz Krzyżne i stamtąd zjazd do Doliny Roztoki.

Wiele łatwych tras znajdziemy też w największej po polskiej stronie Tatr Dolinie Chochołowskiej. Tatry Zachodnie to też dobra alternatywa, gdy przy gorszej pogodzie w innych rejonach robi się zbyt niebezpiecznie. Na początek warto polecić choćby malowniczą wycieczkę na Grzesia z Polany Chochołowskiej, a stamtąd już granią na Rakoń i dalej na Wołowiec, podobnie jak tury na Trzydniowiański lub Starorobociański Wierch. Wysiłek włożony w podejście wynagrodzi wspaniały widok na łagodny zarys Tatr Zachodnich rozciągający się ze szczytu.

Dużą różnorodność oferują okolice Hali Kondratowej – od bardzo łatwego spaceru na Kalatówki po trudne wyjście na Czerwone Wierchy.

Pięknym rejonem skitourowym, choć wymagającym sporego doświadczenia są też okolice Morskiego Oka. Można tu znaleźć niezapomniane widoki, ale trzeba pamiętać, że zimą to jeden z najniebezpieczniejszym pod względem zagrożenia lawinowego miejsc w polskich Tatrach. Na najbardziej doświadczonych czeka tu m.in. tura na Rysy, ale są i łatwiejsze trasy – np. spacer do Dolinki za Mnichem (tu też jest bardzo lawiniasto).

Tatrzańskie skitoury (fot. Piotr Sztaba/PZA)

Tatrzańskie skitoury (fot. Piotr Sztaba, instruktor PZA)

Widoki podczas wycieczki skitourowej po słowackich Tatrach (fot. Piotr Sztaba/PZA)

Widoki podczas wycieczki skitourowej po słowackich Tatrach (fot. Piotr Sztaba, instruktor PZA)

Gdy już czujemy się wystarczająco rozchodzeni, warto pokusić się o dłuższą wycieczkę – na przykład wyjście ze schroniska w Morskim Oku do Dolinki za Mnichem, stamtąd na Szpiglasową Przełęcz, potem zjazd do Doliny Pięciu Stawów i dalej przez Zawrat na Halę Gąsienicową.

Szczegółowe opisy tras skitourowych w Tatrach znaleźć można w przewodnikach: Narciarstwo wysokogórskie w Polskich Tatrach Wysokich Karola Życzkowskiego i Józefa Wali lub Tatry. Przewodnik skitourowy Wojciecha Szatkowskiego.

Każde wyjście obowiązkowo należy zacząć od sprawdzenia warunków pogodowych i zagrożenia lawinowego na stronach www.topr.pl i www.tpn.pl. Namiary na przewodników wysokogórskich znajdziemy na stronie www.pspw.pl.

Babia Góra

Skitouringu warto spróbować też w Beskidach. Najbardziej godny polecenia jest rejon Babiogórskiego Parku Narodowego. Wielu skiturowców chętnie wybiera się też w rejon Pilska.

Babia Góra, zwana przez niektórych „Królową niepogody”, swój przydomek zyskała nieprzypadkowo. Często można trafić tu na mocny wiatr i gęstą mgłę, ale mimo to warto spróbować. Przy odrobinie szczęścia możemy liczyć na niezapomniane widoki. Babia to również dobra alternatywa dla Tatr na krótki, jednodniowy wypad skitourowy.

Na terenie Babiogórskiego Parku Narodowego znajdują się trzy szlaki dla turystyki narciarskiej: czarny – z Zawoi przez Dolinę Rybnego Potoku na Górny Płaj (ponad 5 km), czerwony – między Przełęczą Krowiarki a Sokolicą (3 km) i zielony – z Zawoi na Górny Płaj przez Markowe Rówienki (ok. 2 km), które razem tworzą zgrabną pętlę.

Dobrą bazą jest nowe schronisko na Markowych Szczawinach. Wiedzie do niego łagodne podejście z Zawoi (zielony szlak). Prowadzący dalej Górny Płaj to stara droga myśliwska na wysokości ok. 1200 m n.p.m. Stąd da się zjechać nartostradą do Doliny Rybnego Potoku. Ładna, nietrudna tura.

Szczegółowe opisy tras znaleźć można w przewodniku Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Wyspowy, Babia Góra na nartach biegowych i tourowych Barbary Grzybowskiej.

Adresy:

Karkonosze

„Choć góry niewielkie, to widoki niezapomniane” – tak wielu narciarzy mówi o Karkonoszach. Pasmo na pograniczu polsko-czeskim jest jednym z popularniejszych rejonów do uprawiania turystyki narciarskiej. Wiele tu podejść łagodnych, równomiernie nachylonych i szerokich, a więc idealnych na pierwsze wycieczki na fokach, ale są też całodniowe, trudniejsze trasy.

Doskonałą bazą wypadową jest tu schronisko Samotnia, malowniczo położone nad Małym Stawem. Można stąd wyruszyć na Przełęcz pod Śnieżką albo na Śnieżkę (tylko przy dobrych warunkach), ale też odbyć krótsze wycieczki wokół Małego i Wielkiego Stawu czy do skał Słonecznika.

Drugim punktem startowym jest dolna stacja wyciągu na Szrenicę w Szklarskiej Porębie. Stąd zacząć można bardzo przyjemną wycieczkę na nartach żółtym szlakiem na Halę pod Łabskim Szczytem. Wyprawę można kontynuować w kierunku położonego po czeskiej stronie schroniska Vrbatova bouda i dalej do Szpindlerowego Młyna. Wrócić na polską stronę da się przez Łabski Szczyt.

Szczegółowe opisy karkonoskich tras w przewodniku Góry Izerskie, Karkonosze na nartach biegowych i tourowych (Sandra Nejranowska, Marcin Białka).

Adresy:

Barbara Suchy

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn