Test kurtki Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia

przez Aneta Żukowska | Opublikowano 21 marca 2013 9:14

Amerykańska marka Columbia, specjalizująca się w produkcji ubrań do użytku sportowego i turystycznego, ma w swojej ofercie bardzo lekką kurtkę – wiatrówkę Trail Fire. Dostałem ją do testów latem zeszłego roku. Oto moje wrażenia z kilkumiesięcznego jej użytkowania.

Trail Fire Windbreaker Jacket to ultra – lekka kurtka przeciwwiatrowa z kapturem produkowana przez firmę Columbia w trzech kolorach: niebieskim z seledynowymi obszyciami, czarnym i żółtym z szarymi obszyciami.

Według producenta jej zaletą, oprócz bardzo niskiej wagi, jest „inteligentny” materiał z systemem Omni-Heat®, dzięki któremu kurtka chłodzi, gdy jest za gorąco a grzeje, gdy jest za zimno. Jak to zrobiono?

Otóż tkanina wiatrówki wykonana jest w stu procentach z nylonu Heat rip. Od strony wewnętrznej ma przyklejone bardzo drobne kropki ze srebrnej folii, takiej samej, z jakiej wykonany jest koc ratunkowy NRC. Gdy jest nam zimno folia odbija ciepło promieniujące od strony organizmu dogrzewając właściciela. Gdy jest za gorąco ciepło uchodzi przez tkaninę pomiędzy kropkami srebrnej folii. W ten sposób kurtka odprowadza nadmiar ciepła i wilgoci nie pozwalając na „zagotowanie” użytkownika.

Drugim systemem użytym przez producenta, oprócz Omni-Heat®, jest system Omni-Shield®. System ten odpowiada za odporność tkaniny na zabrudzenia oraz chroni przed lekkim deszczem.

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Krój kurtki jest klasyczny. Kaptur nie ma możliwości odpięcia czy schowania do kieszeni. Wiatrówka Trail Fire wyposażona jest długi zamek błyskawiczny z przodu, który w górnej części ma dodatkowe trudnościeralne zabezpieczenie chroniące brodę użytkownika. Ma też ściągacz w dolnej części oraz trzy kieszenie zamykane na zamki błyskawiczne: dwie w dolnej części kurtki (np. na zmarznięte ręce) oraz kieszeń tak zwaną napoleońską na wysokości serca.

Niezbyt krzykliwe logo z nazwą firmy naniesione jest tylko z przodu, obok kieszeni na piersi. Kurtka nie posiada elementów odblaskowych. Według sprzedawców wiatrówka Trail Fire rekomendowana jest do wykorzystania we wszelkiego typu aktywności turystycznej, pieszych wędrówkach górskich czy też biegach terenowych. Model ten kosztuje 399 zł.

Egzemplarz, kurtki, który dostałem do testów okazał się estetyczny i starannie uszyty. Nie zauważyłem, żadnych prujących się nitek czy też nierównego szycia. Chwilę później dała się zauważyć największa zaleta wiatrówki Columbii: lekkość i pakowność.

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Okazało się kurtka waży rzeczywiście bardzo mało: testowany przeze mnie rozmiar L zaledwie 185 gramów, testowany przez jednego z kolegów rozmiar S zaledwie 150 gramów. W parze z piórkową wagą idzie jej pakowność. Starannie złożona Trail Fire zajmuje niewiele więcej miejsca niż dwie paczki chusteczek higienicznych. Zmieści się do każdej większej kieszeni.

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Kurtka Trail Fire Windbreaker Jacket marki Columbia (fot. Paweł Pakuła)

Spośród szerokiego repertuaru dostępnych aktywności sportowych zajmuję się głównie bieganiem na długie i bardzo długie dystanse. Dlatego kurtkę Trail Fire testowałem głównie podczas treningów i zawodów biegowych. W okresie wakacyjnym wykorzystywałem ją głównie na spacerach i wędrówkach z aparatem. Dzięki swej lekkości i wygodzie sprawdziła się w tej roli bardzo dobrze. Nie wykorzystywałem jej wtedy do treningów biegowych gdyż na ciepłe, letnie dni wydała mi się zbędna i byłoby mi w niej zbyt gorąco (wtedy biegam zwykle w jednej warstwie).

Zacząłem w niej biegać dopiero jesienią zakładając jako drugą warstwę na koszulkę techniczną lub oddychającą koszulę z długim rękawem. Przy temperaturze około 8 stopni Celsjusza komfort termiczny był idealny.

Pomimo, że preferuję ubrania bardziej dopasowane do ciała zauważyłem, że wiatrówka Columbii nie napełnia się powietrzem i nie nadyma od wiatru. Świetnie sprawdza się kaptur, który nawet podczas biegu pod silny wiatr nie spada z głowy a jednocześnie jej nie uciska.

Strony: 1 | 2

Skomentuj

XHTML: Możesz korzystać z tych znaczników HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

 


Outdoor Magazyn